1hp (?) - Chłopska Szkoła Biznesu

UMK, jak to uczelnia, często zaskakuje studentów, co prawda czasami negatywnie (nasz kochany USOS), niemniej, raz na jakiś czas, zdarza się u nas jednak jakiś pozytywny akcent. Ten, który mam na myśli w tym wpisie, wydarzył się nieoczekiwanie w piątek, o ósmej rano, gdy, wraz z pozostałymi istotami "wiedzę zdobywającymi", odbywałem konwersa z... Polityki Społecznej, u sz. p. dr Małgorzaty Zamojskiej.

Okazało się, iż występuje pewne podobieństwo zainteresowań między wyżej zapisaną a niżej podpisanym - p. dr organizuje np. sale dla młodzieży toruńskiej, w których ta ostatnia rozgrywa m.in. karcianki, planszówki oraz inne gry towarzyskie. Nie wpadłbym jednak na to, by tego typu rozrywek szukać w... Muzeum Etnograficznym w Toruniu (Etnomuzeum). Prawdę powiedziawszy, nie spodziewałem się wtedy, iż pod dość enigmatyczną: "grą miejską", będzie kryć się Chłopska Szkoła Biznesu, sympatyczna gra karciana.


Jak najprościej ją sklasyfikować? Rzekłbym, iż jest to miks odgrywania postaci (kowala, piekarza, tkacza), planszówki (mapa, gromadzenie zasobów) oraz... gry przeglądarkowej / browserówki (ekspedycje). Trochę skomplikowany wstęp, całość jednakże jest dość łatwa do ogarnięcia. Na początku losuje się to, jaką klasą będziemy grać (...i jaki początkowy kapitał/inwentarz posiądziemy na starcie). Od tego zależy nie tylko w/w klasa postaci, ale również to, jakie przedmioty możemy produkować i ile złotych możemy za nie zażądać.


Jest to o tyle istotne, że cel gry jest banalny: zgromadzić jak najwięcej złotych (kredytów, koron, etc.). By móc zyskać te bogactwa, trzeba handlować z innymi graczami. Po co? Aby mieć dostęp do przedmiotów, które sami nie wytworzymy (np. piekarz nie wyprodukuje jedwabiu), a które są potrzebne do organizacji ekspedycji (bliskich, średnich, dalekich) do różnych miast średniowiecznej Europy. Na ekspedycjach zaś znajduje się złotówki - w końcu, pieniądze zainwestowane w wyprawę, jakoś się na niej zwracają, prawda?


I tak to się kręci. Bawiłem się wyjątkowo dobrze, dobierając się (tworząc "faktorię") z mym znajomym, imć Maciejem i, dość niespodziewanie, z samą panią dr (która okazała się niezwykle obrotna w handlowaniu z pozostałymi frakcjami [co się dziwić, podpytana, stwierdziła później, iż to już jej bodajże szósta partyjka]). Zrobiliśmy podział obowiązków (ja byłem bankierem [trzymałem całą kasę], Maciej starał się sprzedać swe wozy [był kowalem], a pani dr kupowała potrzebne na ekspedycje dobra]). Ostatecznie, wygraliśmy.

Szczerze mówiąc, było to dość zaskakujące przeżycie dla amatora tworzenia różnych gier. Chłopska Szkoła Biznesu okazała się projektem stabilnym, działającym i dostarczającym frajdę wszystkim jego uczestnikom. Pewnie, miał on pewne (widoczne) problemy, m.in. najbardziej optymalnymi były średnie ekspedycje (bilans zysków [potencjalna nagroda] i strat [ceny włożonych w nie przedmiotów] deklasował krótkie i długie) i raczej niewielką opłacalność grania solo przeciw faktoriom (chociaż, teoretycznie, byłoby to możliwe), ale... 

... ale i tak byłem/jestem pod dużym wrażeniem. Kilka osób (dwie prelegentki) stworzyło projekt, dostało na niego dofinansowanie, sfinalizowało go oraz, wykorzystując muzeum, spopularyzowało. Z tego co udało mi się dowiedzieć, wzbudza zainteresowanie nie tylko wizytatorom/odwiedzającym, ale również i osób spoza tego kręgu zainteresowań. Jednakże, raczej, nie ma co liczyć na wersję CC (choć sam projekt, formalnie, jest darmowy i nie można go sprzedawać). Dlaczego? Odpowiedź, zdaje się, jest dość oczywista.

Po prostu Etnomuzeum posiadło właśnie kolejną atrakcję, której nie można sprawdzić nigdzie indziej.

I to jest naprawdę cool.

Pozdrawiam,
Michał "Skryba" Ziętek.

2 opinii.:

Ciekawy tekst o ciekawej grze. :-)

Jakby co, zawsze możesz dopisać się do Blogów Planszówkowych:
http://blogiplanszowkowe.blogspot.com/
Tak jakoś zauważyłem, że kilka twoich ostatnich publikacji podpada pod boardgames.

Hm, w sumie, nigdy nie myślałem, by tam zapisać RPG Kepos. Szczerze mówiąc, nieczęsto gram w planszówki/karcianki, ale, jeśli mam okazję, nie widzę problemów by przetestować, rozegrać a sprawozdanie umieścić na swoim blogu. Will think about it.

Peace,
Skryba.

Prześlij komentarz