Red Dream od kuchni (II): Pierwszy tydzień

Priviet. Ha, trochę mnie tu nie było (tydzień, jeśli dobrze liczę) - głównie z powodu Coperniconu (zainteresowanych odsyłam do PS'a). Dzisiaj, trochę o pierwszych dniach RD v 2.0, w których biegałem po różnych osobach, prosząc i pytając o to, czy nie mogliby pomóc pewnemu, hm, czerwonemu projektowi.

W sumie, jeśli patrzeć na moją skrzynkę mailową... cała zabawa ze zbieraniem drużyny rozpoczęła się 27 lipca 2012 00:05. Wówczas, przyznaję, idea całej gry wahała się między tym, co widzicie dzisiaj (skazka w otoczce "rosyjskiej" Opowieści Wigilijnej), a tym, co jeden z beta-testerów określił mianem: "soviet stalker story". Ostatecznie, jak widać, przeważyło jednak to pierwsze (i dobrze). Niemniej, w historii tworzenia RD był pewien "zakręt", na którym - mało brakowało - gra mogłaby obrać zupełnie inne tory.

Łączy się to z Kamilem Boettcherem (mam nadzieję, że dobrze odmieniłem tutaj jego nazwisko), personę, którą kojarzyłem m.in. z bloga Stalowy Jeż, do którego tworzy ilustracje (tekst jest autorstwa Misiaela). Choć, po wymianie kilku maili, wyżej wymienionego dopadłem również na jego oficjalnym blogu. Że o innych miejscach, jak chociażby to czy tamto - już nie wspominając. Ogólnie, jak możecie dostrzec, Kamil dość aktywnym rysownikiem jest ;). Posiada również charakterystyczny, nietypowy styl.

No dobrze, a co on ma wspólnego z - wcześniejszymi, ale jednak - odsłonami gry RD?
... poznajecie pewną radziecką snajperkę ;)?
Tak - rozmawialiśmy o tym, czy Kamil nie mógłby wesprzeć "czerwony sen" swoją "kreską". Ostatecznie jednak, z kilku powodów (głównie zmiany koncepcji gry ;]) - powyższa grafika jest jedyną ilustracją, która wyszła spod "pędzla" kogoś innego niż GunarDANa. Nie zmienia to jednak faktu, że była pierwszym z tych plików, które były przygotowane specjalnie pod RD. I, nie oszukujmy się, pierwszą, którą ktokolwiek i kiedykolwiek wykonał "na poczet" dowolnego z mych projektów. Dzięki, Lupusie ;)!

Ogólnie polecam Wam przejrzeć działalność w/w jegomościa, być może to tego typu kreski poszukujecie ;).

- - -

Kolejną osobą na liście jest, znany Wam, GunarDAN. Do niego mail poleciał w miarę szybko, bo już 27 lipca 2012 16:15. Generalnie, muszę przyznać, wcześniej staraliśmy się wspólnie współpracować nad, hm, pewnym zapomnianym projekcie (być może kiedyś do niego wrócimy [choć, paradoksalnie, zależy to od kogoś innego, niż niżej podpisanego]), niemniej, dopiero przy RD udało nam się dopiąć swego od A do Z ;). Ale nawet po podesłaniu kilku inspiracji, m.in. "słynnej listy sześciu" (podsyłanej praktycznie każdemu ;)):



... nie przeczuwałem, że już 28 lipca (!), na mej skrzynce wylądują Pawlik i Ivan. A, jakby tego było mało, 29 lipca, dzień później (!), dołączyli do nich AlexeyGrigorij. Zresztą, co muszę tu napisać, szybkość prac bardzo mnie zaskoczyła. Tym bardziej, że, co było widać w mailach ;), GunarDAN bardziej operował pędzlem, ja zaś - piórem. Problemów nie było, choć wielokrotnie zastanawiałem się, czy dobrze wyjaśniam, o co mi chodzi. Wiadomo - to była "trochę nowa" sytuacja, w której ktoś wykonuje grafiki "na zamówienie".

Biorąc więc pod uwagę powyższe, nie może dziwić, że niektóre grafiki (3, 4?) były "troszeczkę poprawiane":

Pawlik Morozow przed...
... i po. Znajdź 3 szczegóły ;).
Ale, ale. Do kwestii grafik, zapewne jeszcze tutaj powrócimy. Powyższe ilustracje (oczywiście pomniejszone i "podglądowe"), mają na celu ukazanie, że przez pierwsze dni po "krytycznym" 27 lipca - działo się sporo. Aż dziw, biorąc pod uwagę to, że, na tamtą chwilę, w skład drużyny wchodził jedynie GunarDAN i ja... a, jak widzicie, lista dziękczynna, tudzież stopka redakcyjna podręcznika, jednak kilka osób więcej zawiera ;). Niemniej, wrócimy do tych osób, w odpowiednim czasie i w odpowiedniej notce.

- - -

Jak mogliście dostrzec w poprzednim wpisie z serii: "Red Dream od kuchni", pewnym problemem był dobór okładki. Nawet nie staram się teraz szukać wszystkich plików, które miałyby nią być. Skupię się za to na tym, aby przedstawić tutaj jedną, która, niemalże do samego końca, miała być "podstawą" pod nasze własne próby stworzenia okładki. Taki był plan A, w każdym bądź razie. Tak czy inaczej, przedstawiam Wam Pirateswoop, do której zagadałem Jul 28, 2012, 4:56:40 PM (dużo maili wówczas pisałem, heh).

Do Alex zagadałem zaś z powodu, który widzicie poniżej:

http://pirateswoop.deviantart.com/art/JUST-AS-PLANNED-COMRADE-157396852
Ogólnie, bardzo spodobał mi się sposób zaprezentowana postaci na planie. I, nie ukrywam, widziałem w tym, przez jakieś 7/10 okresu prac nad RD, finałową okładkę. Hm, wróć. Inaczej. Poprosiłem o zgodę Autorki, czy by "nasz grafik" (...pozdrawiam, Marcinie ;)), nie mógłby zainspirować się jej dziełem oraz stworzyć "utwór inspirowany". Niestety, kontakt z Alex był dość utrudniony (dość powiedzieć, że doszło nawet do ścigania jej via Skype ;)) - stąd, gdy wyraziła swoją zgodę (Aug 10, 2012, 3:27:27 PM), my wdrażaliśmy już plan B.

- - -

Wśród "nieszczęśliwych pechowców", którzy mieli okazję dostać ode mnie maila pod koniec lipca, był też... Tweet ;). Chociaż, nie. Ten jegomość - oficjalnie - dostał wiadomość 4 sierpnia 2012 11:05. Wcześniej, otrzymał jednakże kilka(dziesiąt) smsów i jedną, za to nader długą rozmowę telefoniczną ;). Ot, nie ma to jak dobry kontakt w drużynie ;). Szczerze pisząc jednak, miałem pewne obawy co do tego, jak projekt RD będzie widział "layout master od IB". Przyznam jednak, że nie spodziewałem się aż tak pozytywnej reakcji.

To już jednak opowieść na kolejny odcinek cyklu.

- - -

Pytania i odpowiedzi - tym razem dosyć krótkie ;).

1) Co udało się zrobić w jeden tydzień? - 6 z 7 grafik sylwetek postaci, 90% grafik przedmiotów. Szablon Re-P3 (...więcej o nim, za jakiś czas). Poza tym, co oczywiście jest tutaj najważniejsze, do projektu dołączyli GunarDAN i Tweet, zaś niżej podpisanemu rozbudowała się baza kontaktów ;).

2) Czy ingerowałem w prace pozostałej części załogi? - tak, ingerowałem. Choć, w zasadzie, wydałem tylko jedno proste zalecenie: zero symboli. Czy to komunistycznych, czy, tym bardziej, faszystowskich. Vide. Widzicie gwiazdę na czapce Pawlika? No, to teraz wiecie, przez kogo nie ma jej w finalnej wersji ;).

3) Co zrobiono inaczej niż w przypadku prac nad IB? - przede wszystkim, nikt na nikogo w RD nie czekał. Tekst (...co prawda niepoddany redakcji) był, wytyczne też. Każdy z drużyny wiedział, co powinien zrobić i czego od niego oczekuję. Nie traciliśmy czasu, nie było "pauz" - wszystko szło wyjątkowo gładko ;).

Ha, i tym optymistycznym akcentem... do przeczytania - za jakiś czas.

Pozdrawiam,
Michał "Skryba" Ziętek.

PS. Copernicon. Tak na szybko - kto wie, ten wie, do kogo odniosę te zdania: "przepraszam za piwo ;)", "dzięki za przeszmuglowanie mnie do hadesu ;)", "dzięki za podanie mojego numeru pewnej przesympatycznej osobie", "u mnie nadal nie grzeją ;)". Reszcie powiem tutaj tylko tyle, że było w porządku. Nawet bardzo, biorąc pod uwagę, że Toruń i o 4 rano jest pięknym miastem ;). I tylko jedna rzecz, ciągle mnie...

0 opinii.:

Prześlij komentarz