Red Dream wkracza do gry! (III) HH

Zbliżamy się już do końca Rzutu Na Inicjatywę. Tak dosłownie, jak i w przenośni, gdyż... jest to już przedostatni "komiks" z Carem i Skrybą w rolach głównych. Wyczytacie z niego kilka informacji, między innymi trzy najważniejsze rzeczy, które powinniście wiedzieć o grze RD... oraz poznacie również trzy osoby z naszej załogi ;). Ot, niewielka forma gratyfikacji za ich trud, ciężką pracę i bezinteresowną pomoc ;).





Tak, teraz już wiecie: RD hula na kartach. Kontrowersyjna decyzja? Niespecjalnie. Mechanika nie stara się bowiem symulować rzutów kośćmi. Sensem istnienia kart w RD jest założenie, by wspierały one jeden z trzech filarów prezentowanej gry: szybkość. Poza tym, karty w RD: a) są licznikiem czasu, który pozostał Graczom na doprowadzenie historii do końca (rozproszenie Mgły), b) pomagają tworzyć fabularnie całą Opowieść (przez kreowanie/pokonywanie Przeciwności i wdrażanie Przedmiotów), oraz c) wyznaczają osobę, która przegra grę.

RD jest więc grą, w której Gracze (obu płci), używając kart i zasad, tworzą fabularną sowiecką skazkę, która ma na celu ustalić: 1) dzieje mości Borzysława, i 2) to, która Postać Graczy przegra. I to wszystko, co powinniście wiedzieć o mechanice czerwonego snu, by móc się w nim dobrze bawić ;). Pewnie, podręcznik podręcznikiem, ale gdy przeczytacie pierwsze akapity, łatwo dostrzeżecie, że przygotowanie do sesji jest minimalne, zasady łatwe do zapamiętania... a cała gra? Cóż. Robi dokładnie to, do czego została zaprojektowana.

Zaś dzięki wyżej wymienionym Towarzyszom (...i "kilku" innym osobom też! - bez obaw, lista dziękczynna jest dość długa ;)), możemy Wam ją zaprezentować na poziomie, który, mamy nadzieję, przypadnie Wam do gustu.

... i, być może, w ten czwartek, tu i tam, koło godziny dwudziestej, będziemy się mogli przekonać, jak bardzo ;).

Pozdrawiam,
Michał "Skryba" Ziętek.

PS. Tak na szybko, gdyż popadam już w dygresje. Pierwsza i druga część komiksu. Trzecią można ściągnąć stąd. Plus, link na forum, gdzie jestem do Waszej dyspozycji ;). A sama notka? - pojawiła się także i tutaj.

4 opinii.:

Czyli już oficjalnie przyznałeś się do romansu z kartami. Jedna tajemnica z głowy. ;)

Heh, tylko czekać aż w moim domu pojawi się jakaś konsola do gier ;) (ciągle nie mogę się do nich przekonać).

Co do tajemnic - mam(y) już ich coraz mniej ;). Ale, być może, jeszcze czymś Was Red Dream zaskoczy :).

Pozdrawiam,
Skryba.

Coś ostatnio lubię karciane erpegowe mechaniki.
Dalej trzymam za was kciuki.
A żart z Głębią Przestrzeni całkiem całkiem. :D

Karciankowe mechanizmy są ryzykowne ostatnimi czasy ;).

Peace i dziękuję!
Skryba.

Prześlij komentarz