Kasowanie, krystalizowanie i... romansowanie?

Hejka. Dość enigmatyczny tytuł (plus, co tu robi grafika z In Between?) - powiązany jednak z erpegami. Konkretniej, z kilkoma moimi własnymi projektami. Ot, dzisiejsza notka to taki mini-update co też się dzieje "za kulisami" Ogrodu. Stety lub nie, ale dla jednej z gier będzie też to także ostatnia notka, w której zamieszczam o niej jakiekolwiek informacje.

A ową grą/projektem jest...

1) Claymore (chciałem podlinkować do etykiety, ale, skoro i tak usuwam projekt - what's the point?) - "najdłużej tworzona gra Skryby" (chyba z ~1.5 roku jak nie więcej, a i to tylko jeśli nie brać pod uwagę jego "przodka" [KM]). Czemu "tak"? - bo lubiłem samą koncepcję. Bardzo. A czemu jednak "nie"? - bo, patrząc na, na przykład, grę (projekt kbendera) oraz czytając te słowa sila a także wspominając słowa lucka (że mój C ma wybitnie celtycki wydźwięk), mogę jedynie przyznać przed sobą samym, że mój pomysł nie był przesadnie oryginalny ani też jego wykonanie na wysokim poziomie też jakoś nie stało. 

Po pewnym mailu, przemyślałem kilka rzeczy i... voila. Projekt oficjalnie wykreślony z rzeczy "things to do". Szkoda i trochę smutno, niemniej, czytaliście (mimo że nic nie skomentowaliście ;P) wywiad z Indoctrine, w którym podpytałem go o jego stosunek do heartbreakerów: "Sam osobiście bardzo lubię gdy ktoś dłubie swojego oryginalnego erpega, nie zmienia świata tylko dlatego bo na forum ludzie mówią że dość już elfów [...]. Chętnie takie coś poczytam, ale… Szansa że zagram jest rzeczywiście mniejsza niż przy tradycyjnym systemie, bo tych elementów autorskich które podobają się tylko twórcy – może być za dużo.". 

"Się" zgadzam. Cóż. ja najwyraźniej miałem już dość bohaterskich pół-bogów ;). Fajnie było, ale... the end.

Krystalizowanie natomiast tyczy się...

2) Red Dream - inna moja gra, wbrew pozorom (czyt. ciszy w postach) ma się świetnie. Dziś udało mi się skrystalizować całą mechanikę (a wiecie, że to mi się nieczęsto zdarza [zawsze największe problemy mam właśnie ze stworzeniem/modyfikacją mechaniki]), zapewne w najbliższym czasie zaczną się betatesty. Jestem pewny, że zasady gry działają (bo to już zostało przetestowane "na sucho"), ale czy rzeczywiście da się w tej grze tworzyć fajne "ruskie" historie, odgrywać Duchy (dobra wiadomość - jest ich więcej niż w wersji 1.0) i zachować zgodność z "oryginalną" wersją Red Dream?

Z tym ostatnim, to do końca pewny nie jestem. Mechanika "jedynki" [kostki, żetony, karty postaci i Bóg wie co jeszcze] została zesłana na Sybir, nowa wersja hula na kartach (bo to ostatnio "modne" się zrobiło ;) [just kidding]), zaś całość zawiera oczywiście charakterystyczne cechy poprzedniczki... ale albo zmodyfikowane albo wręcz zredukowane do racjonalnego i działającego minimum. Prostota jest piękna. Całość, na obecną chwilę, mieści się na 14 x A4 czystego tekstu, chociaż z pewnością dojdą jeszcze dodatkowe przykłady gry. O ile będzie ona działać, co, zapewne, wykażą w najbliższym czasie beta-testy. Nie mogę się ich doczekać.

Jeśli zaś o romansowanie idzie, cóż...

3) In Between - pamiętacie jeszcze tę grę ;)? Nie myślcie, że dam Wam o niej szybko zapomnieć ;). Tak czy owak, ktoś kiedyś powiedział mi, że by gra żyła - muszą istnieć ludzie, którzy będą w nią grać. Możecie więc spokojnie założyć, że na twarzy niżej podpisanego skryby zagościł wielki uśmiech, gdy, wczoraj, dotarł do niego sms z k20 z informacją, iż na jednym obozie erpegowym, w nocy, kilkoro zapaleńców rozegrało, tu cytat: "mega dobry dramat z romansem w tle". Oczywiście, grając w IB PL. Hm. Zaczekam na dalsze doniesienia. Ciekawe co na to Daniel, Autor gry ;) (którego strona, niestety, od jakiegoś czasu nie działa).

Cóż, tyle ode mnie - póki co ;).

Pozdrawiam,
Michał "Skryba" Ziętek.

4 opinii.:

Jeszcze się okaże, że niedługo karty w rpg będą mainstreamowe ;P

... why not ;)?

Peace,
Skryba.

Będę się o to starał. ;]

Zdziwiłbym się, gdyby w Twoim przypadku było inaczej, Towarzyszu ;P.

Peace & thx za komentarze :),
Skryba.

Prześlij komentarz