Spadek aktywności.

Czołgiem ;). Jak pewnie niektórzy z Was zauważyli, na RPG Kepos ostatnio (~2 tygodnie?) niewiele się dzieje. Jest to spowodowane dość smutnym okresem w życiu człeka studiującego, powtarzającym się tak średnio dwa, czasami trzy*, razy w roku, przez okres kilku lat. A gdy dochodzi jeszcze owemu człekowi bronić swych prac, kwestia wolnego czasu może się tylko i wyłącznie zmienić. Na gorszą.

Stąd też, dla wszystkich osób, które wysyłają mi maile/smsy z pytaniem co się ze mną dzieje (swoją drogą, to miłe, dziękuję), odpowiadam - nic strasznego, mam sesję [bynajmniej nie erpegową], połączoną z obroną. W tym tygodniu, betka, trzy szpile. Potem, szczęśliwie, będzie już "odrobinę" lepiej. Uderza to oczywiście w prowadzenie Ogrodu (i akcję The Forge PL). Uderza to również we wszelką moją aktywność powiązaną z RPGami & innymi zajęciami, które często wypełniały mój czas, a na które, ironio, czasu obecnie brak ;). Tyle dobrze, że udało się nam dokończyć mini-kampanię w D&D 4 (Squid - thx za Twój czas!).

Powyższe nie oznacza, że na RPG Kepos nic się "zakulisowo" nie zmienia. Na wakacje planuję kilka zmian, m. in. "level up" bloga (na v. 2.5 ;P), w którym dodam kilka usprawnień. Może wreszcie przyda się ta "czarna belka" nad image sliderem ;). To jednak "tylko" kosmetyka. Ważniejsza informacja pozostaje, póki co, tajna. Na chwilę obecną mogę Wam napisać, że pewien mój erpegowy znajomy jest ostatnio wyjątkowo aktywny w toczeniu dyplomatycznych rozmów z... Włochami. A co z tego wyniknie? Sam jestem ciekaw, gdyż jest to, poniekąd, wstępnie powiązane z Ogrodem. Osobiście trzymam kciuki za powodzenie tej akcji.

Czas wracać do "M-nar. Praw. Pub." (nie, nie studiuję sami wiecie czego). Pozostaje mi już tylko...


... i tym - optymistycznym inaczej ;) - akcentem, łączę się w duchu ze wszystkimi erpegowcami (i innymi siostrami i braćmi ludu studiującego), którzy też muszą mierzyć się z rzutami na Szczęście w losowaniu pytań ;). Powodzenia, Towarzyszki i Towarzysze "niedoli", do usłyszenia za, plus minus, dwa tygodnie. Póki co, niestety, są rzeczy "ważne i ważniejsze". Chwilowo "ważniejsza" jest sesja nieerpegowa, choć, kurczę, wolałbym jednak tę mniej stresującą ;)..

Pozdrawiam,
Michał "Skryba" Ziętek.

PS. * - kampania wrześniowa, zwana też czasami agresją "trzeciej sesji" na państwo studiujące. "Zabawne", ile człowiek zna określeń by opisać wszystko co powiązane ze smutnymi przeżyciami na studiach ;). Nawet "Ośmiorekin" (tytuł filmu, ponoć horror... dobry żart) może się schować.

2 opinii.:

Wielu z nas przechodziło sesje na studiach. Da się :)
Powodzenia życzę :)

Pewnie że się da! Wystarczy tylko stosować się do tej zasady:

http://s8.postimage.org/uzaqak7l1/ngup.jpg

... i wsjo budit haraszo ;).

Pozdrawiam i (nie) dziękuję ;),
Skryba.

Prześlij komentarz