S-to-PLAY: Desktop Dungeons

Hejka. Dziś wyjątkowo szybka i krótka notka. Czy mogłoby być jednak inaczej, skoro czas jednej "sesji" omawianej tu gry, mieści się w plus minus 10 minutach? Poza tym, jutro premiera ;). Także, Panie i Panowie - przed Wami Desktop Dungeons, czy, jak wielu go określa, roguelike w wersji lite. I, trzeba przyznać, coś w tym haśle jest. Zapraszam do lektury ;).

Cała magia tej pozycji tkwi właśnie w jej prostocie i niewielkiej ilości czasu niezbędnego do rozegrania jednej partyjki. Gra jest banalna w swoim założeniu - jeden poziom lochu, twoja postać oraz jeden 10 poziomowy skurczybyk do pokonania + jego pomagierzy, będący na poziomach od 1 do 9 (których zabijanie nie jest konieczne do tego by wygrać partyjkę... niemniej, ich eksterminacja ma istotny wpływ na wzrost naszych szans w starciu z ostatecznym bossem). I tyle. Prostszych podstaw nie sposób wykreować ;). Diabeł, jak zwykle, kryje się w szczegółach.

Pierwszym - jest fakt, iż w parze z prostotą zasad, wcale nie idzie prostota gry ;). Wbrew dosyć lekkiemu podejściu do sprawy eksploracji lochów (czy raczej - jednego jego poziomu), wbrew okrojeniu tego roguelikea z wielu charakterystycznych cech dla gatunku, wreszcie - wbrew obecności nawet sympatycznego tutoriala... gra i tak jest trudna. Ginie się w niej często - i nawet sam Autor (Rodain "Nandrew" Joubert) pisze w swym ReadMe, że jemu również nie udaje się wygrywać wszystkich losowo generowanych partyjek. Hm, to już o czymś świadczy ;).

Po drugie - losowość. Czasem lekko wkurza. Rzadko naprawdę irytuje. Czasami wysokopoziomowy potwór stanie akurat w jedynym dostępnym wyjściu ze startowego pomieszczenia (nie pokonacie go, nie ma takiej opcji). Czasami na mapie nie spawnuje się żadna użyteczna runa (czar) i/lub ołtarz bóstwa dającego użyteczne i pożądane buffy. Czasami wreszcie, odkrywasz, że 10 poziomowy boss posiada 75% odporności na magię, a ty, jak na złość, grasz akurat czarodziejem lub inną, korzystającą z magii, klasą. A mimo to, mimo wszystkich przeciwności, coś każe ci grać dalej. Dziwne, prawda?

Dziwne to tym bardziej, że gra w zasadzie jest "daleka od sfinalizowania". Obecna wersja (alpha) jest, cóż, wersją 0.21 (tak, to nie pomyłka: zero, przecinek, dwadzieścia jeden). Autor pracuje nad komercyjną (... i chyba nieco przegina z jej ceną). Jest jednak nad wyraz stabilna i dopracowana. Posiada siedem ras postaci (na dzień dobry dostępnych jest pięć), dziewiętnaście (!) klas postaci (na starcie masz dostęp do czterech) oraz dziesięć różnych modułów lochów (w tym trzy kampanie, jeśli mnie pamięć nie myli), tylko czekających do odblokowania oraz zagrania. Z odpowiednimi potworami, czarami i wyśrubowanym poziomem trudności.

Dorzućmy jeszcze mnóstwo osiągnięć i nowych rzeczy do odkrycia (takich jak dodatkowe przedmioty, które można kupić w sklepach czy nowe runy, mogące pojawić się w lochu). Dorzućmy też to, że każdą klasą gra się inaczej - i zazwyczaj fajnie - a gra posiada dość ciekawe rozwiązania w swej mechanice (jak chociażby regenerowanie punktów mana i hp poprzez... odkrywanie nowych segmentów lochu) oraz opcję / możliwość zmiany wyglądu poprzez użycie innych / własnych setów grafik. Można oto mieć wrażenie, że natrafiło się na miły, choć wymagający, relaksator, którym można zająć 10 minut swego życia. I kolejne. I kolejne... ;)

... przekonajcie się więc sami - czy rzeczywiście warto dać tej grze szansę (link).

Niczym w końcu nie ryzykujecie, a już na pewno nie swym straconym czasem ;).

Pozdrawiam,
Michał "Skryba" Ziętek.

PS. "In Between" PL - już jutro ;)!

6 opinii.:

Gram w to od dawna, w szkole, w pracy, wszędzie :D Faktycznie fajna giera choć ta losowość irytuje mnie chyba bardziej niż Ciebie :)

Hehe, może po prostu miałem "lżejszą" jej odmianę :D. Dobrze chociaż, że samo złoto jest "transportowane" między kolejnymi partyjkami - można więc sobie trochę gold-pofarmować przed rozegraniem partyjki upatrzoną klasą. "Łagodzi" to nieco ból losowości, sprzęt w sklepach jest zazwyczaj w miarę przydatny ;).

Pozdrawiam :),
Skryba.

Nie na moim starym PieCu/laptopie, niestety ;P.

Peace,
Skryba.

Już zasysam - jednocześnie uploaduję dla ciebie wiadomy plik :)

Przynajmniej ludzie będą wiedzieć, co takie lagi powodowało w pracy, hehe :P.

Peace :),
Skryba.

Prześlij komentarz