KB#28 - Elfy Wysokiego Rodu, Mroczne Elfy, Wszystkie Elfy [W. King]

Kiedy człowiek nie ma niczego ciekawego do napisania na temat ras z Karnawału Blogowego #28, prowadzonego przez Neurocide ;), ma trzy opcje: 1) odpuścić, 2) pisać mimo braku weny, 3) poprosić o "małą" pomoc jednego z (IMO) bardziej rozpoznawalnych pisarzy powieści osadzonych w świecie Warhammer Fantasy... który o Elfach pisał ;).

Przyznam szczerze - nie wiem czy mogę wykonać tu taki "manewr" i uznać ten tekst za "karnawałowy". Autor, naturalnie, zgodził się na translację/publikację na RPG Kepos - nie miał też nic przeciwko by umieścić go pod sztandarem obecnej, #28, odsłony Karnawału (niżej podpisany wytłumaczył w/w czym jest karnawał RPG, kto go obecnie prowadzi - oraz jaki jest jego temat [...i czemu proszę o pozwolenie na translację ;)]).

Moje wątpliwości wynikają raczej z "niepisanych" założeń samego karnawału - czyt. nie wiem, czy po prostu nie powinienem napisać "swojego własnego zdania"... zamiast "iść na łatwiznę" i tłumaczyć artykuł, który, tak się akurat złożyło, idealnie wpisuje się w temat #28 edycji. W razie wątpliwości / zażaleń - po prostu uzna się dzisiejszą notkę za "wpis gościnny" i tyle ;) (już raz to tutaj "przeszło", w przypadku edycji Blanche ;P).

Cóż, zobaczymy jak zareagujecie ;). W obu przypadkach - miłej lektury, ja już Wam "nie przeszkadzam" ;).

- - -

Elfy Wysokiego Rodu, Mroczne Elfy, Wszystkie Elfy - William King.

Centralną osią wydarzeń w trylogii poświęconej losom księcia Tyriona oraz Teclisa, jego brata bliźniaka - jest konflikt pomiędzy Elfami Wysokiego Rodu a Elfami Mrocznymi. Wszyscy zdajemy sobie sprawę co konkretniej on oznacza, prawda? Elfy Wysokiego Rodu to istoty stojące po stronie dobra, stworzenia dumne oraz pełne wrodzonej szlachetności. Z kolei Mroczne Elfy to istoty dekadenckie, grzeszne, szalone - przejawiające skłonności do tortur i złośliwości, często zachowujące się tak, jakby działały pod wpływem silnych środków odurzających. Postawmy naprzeciw siebie dwóch ludzi - i możemy być pewni, że będą oni różnić się od siebie tak bardzo, jak różnią się od siebie przedstawiciele tych dwóch ras Elfów. Oczywista oczywistość, nie uważacie?

Szczerze? - ja tak nie uważam. Przeciwnie - sądzę, że, w głębi duszy, są oni tacy sami. Moim zdaniem, Elfy Wysokiego Rodu i Mroczne Elfy, są po prostu wytworem dwóch, jakże odmiennych, struktur społecznych (dwóch różnych społeczeństw elfów). Sądzę też, że w każdym Elfie Wysokiego Rodu tkwi potencjalny Mroczny Elf - zaś w każdym Mrocznym Elfie, może wykiełkować jego potencjalny odpowiednik z Elfów Wysokiego Rodu.

Przemyślmy jedną rzecz. Te dwie "rasy" - przed pojawieniem się Chaosu, przed nastaniem Aenariona i jego Zabójcy Bogów (Godslayer - miecz, dop. Skryba), przed czasami Morathi oraz Malekith - były jednością. Na samym początku historii, istniała tylko jedna rasa Elfów. Nie było żadnego podziału na Elfy Wysokiego Rodu i na Mroczne Elfy. Pewnie, Elfy "regionalnie" różniły się między sobą, co do tego nie można mieć żadnych wątpliwości - tak samo jak i co do tego, że przez pewien okres rasa ta wyznawała różnych bogów. Jednakże - pomimo powyższego - wszystkie Elfy uznawały Aenariona za swego Króla, natomiast Wieczną Królową - za swą władczynię. Rasę Elfów podzieliły czasy Aenariona, zapoczątkowane przez dobycie przez niego Miecza Khaina z ołtarza Boga Wojny. To zresztą Aenarion stworzył podwaliny społeczeństwa opartego o kult wojny, pieczętując tym samym dalszą przemianę Elfów w naród wojowników. Kolejne wdrażane przez niego działania - często skrajne w swej formie - zmierzające do jeszcze głębszego ich zmilitaryzowania, stały się podatnym gruntem dla powstania nacji Mrocznych Elfów z Naggaroth. Jej krystalizacja nakreślona została przez bezwzględne rządy dwóch najpotężniejszych postaci, które kiedykolwiek żyły w świecie Warhammera: Malekitha oraz jego Matki - Morathi. Jako swoiste dziedzictwo Malekitha - Mroczne Elfy otrzymały wojenną dyscyplinę. Natomiast dziedzictwem Morathi - była dekadencja, zamiłowanie do czarnej magii oraz czczenie starożytnych, złowróżbnych bóstw.

W tym samym czasie - Ulthuan (wyspa, ojczyzna Elfów Wysokiego Rodu - dop. Skryba) podążył zupełnie inną ścieżką historii. Kiedy Malekith poniósł klęskę, starając się zdobyć Święty Ogień Asuryana (i gdy Książę został wybrany jako nowy Król Feniksa) - Ulthuan budowało podstawy bardziej otwartego, multi-polarnego społeczeństwa. Następne wojny pomiędzy Naggarothem a Ulthuanem - sprawiły, że dwie zamieszkujące te kraje nacje, uznały siebie za swoje przeciwieństwa. Elfy Wysokiego Rodu ustawiły się w opozycji do swych przeciwników głównie po to, gdyż chciały po prostu przywłaszczyć sobie moralny tytuł "lepszej" strony w tym konflikcie.

Elfy nie są ludźmi - choć wyglądem mogą ich trochę przypominać. Są jednak od nich piękniejsze i żyją dłużej - nie można więc stwierdzić, że te stworzenia są do ludzi szczególnie podobne. Elfy instynktownie rozumieją magię - tak jak i "instynktownie" czują otaczający ich świat. Ich życie przypomina mistyczny, ekstatycznym stan. Przez większość czasu wydają się być nieobecne, jakby lekko odurzone bądź upojone jakimś trunkiem. Ich empatia również jest "odmienna" od ludzkiej - "czują" emocje intensywniej niż potrafi to dostrzec ludzkie oko. Są to prawdziwe spostrzeżenia - charakterystyczne tak dla Asur (inna nazwa Elfów Wysokiego Rodu - dop. Skryba) jak i dla Druchi (inna nazwa Mrocznych Elfów - dop. Skryba). Te dwie "rasy" Elfów mają ze sobą więcej wspólnego niż mogliby same przypuszczać (choć, naturalnie, różnią się także od siebie w wielu cechach). Istnieje jednak jedna, bardzo silna cecha, której ulegają tak Asury jak i Druchi - skłonność do wpadania w skrajności. Co nie może dziwić - nakazują im to ich własne emocje. Odkąd Elfy pojawiły się w historii - podążają w niej wciąż w ten sam sposób: Elfy Wysokiego Rodu dążą do tego by być szlachetnymi i cywilizowanymi istotami / Mroczne Elfy odznaczają się skłonnościami do dekadencji i barbarzyństwa. W pewien sposób - obie te rasy odgrywają pewną rolę, wyznaczoną przez decyzje, które podjęły w przeszłości.

Na wytwarzanie się społeczeństw (i ich charakterystycznych cech) obu tych "ras" - z pewnością miała też wpływ długowieczność samych Elfów. Elf, istota mogąca żyć dłużej aniżeli jakiekolwiek inne stworzenie na świecie, oczekuje od swego życia innych rzeczy, niż, dajmy na to, ludzie żyjący w Świecie Warhammera. W Starym Świecie - życie ludzkie musi być krótsze nawet od długości życia typowego człowieka ze, znanego nam, Średniowiecza. Elfy muszą więc mierzyć się z długofalowymi konsekwencjami swoich czynów. Planują więc swoje życia - by móc stawić im czoła.

Samo społeczeństwo Mrocznych Elfów zostało dosłownie wykute przez dwoje Elfów, którzy żyli dłużej niż niemalże ktokolwiek w Świecie Warhammera - przez Morathi oraz Malekitha. Ta dwójka stała u wrót historii tej "rasy" od samego początku jej istnienia. I od tej dwójki, przynajmniej zdaniem Mrocznych Elfów, płynie wszelka potęga, autorytet oraz bogactwa. Można więc stwierdzić, że to osobowość Morathi i Malekitha ukształtowała całą nację Mrocznych Elfów - ta dwójka jest, dosłownie, matką i ojcem tej "rasy". Dwie, odwieczne figury "rodziców" - zawsze istniejące w społeczeństwie Mrocznych Elfów, którego, bez nich, nie sposób sobie nawet wyobrazić. Wyraźnie widać, że Wielki Brat (i Wielka Siostra) patrzy, zawsze i wszędzie. Te dwie figury wyznaczają również istnienie ogromnej sieci szpiegów i informatorów - w pewnym sensie i na pewien sposób, każdy Druchii jest wdrożony w ten wszechobecny system. Każdy Druchii widzi, że za zdradę swej rodziny i towarzyszy - otrzymuje nagrodę.

I to właśnie wydaje się być prawdziwym źródłem wszystkich - realnych - różnic pomiędzy tymi dwoma Elfimi nacjami. Elfy Wysokiego Rodu żyją w krainie, w której nikt nie posiada czegoś w rodzaju władzy absolutnej. Działania rządu mają poparcie społeczeństwa. Mroczne Elfy żyją w tyranii, w której ich życia uwarunkowane zostały przez dwóch pół-boskich nieśmiertelnych: Morathi i Malekitha. Podejrzewam (ba, jestem tego niemal pewien), że Elf Wysokiego Rodu urodzony w Ulthuan lecz wychowany w Naggaroth - stałby się rasowym Mrocznym Elfem. I, odwrotnie - Druchii żyjący w Ulthuan, pewnikiem zmieniłby się w Asurę. W książce: "Blood of Aenarion" - jedna z postaci, będąca Mrocznym Elfem, zostaje, jako dorosła osoba, wysłana do Ulthuanu. To doświadczenie zmienia ją, jak się później okazuje - śmiertelnie. Jego historia - a przynajmniej mam taką nadzieję - dostarcza nam też interesujący komentarz dotyczący tego, jakie są słabości oraz mocne strony obu w/w systemów Elfów.

Książka: "Blood of Aenarion", znajduje się na długiej liście tegorocznej David Gemmel Legend Award. Możecie na nią zagłosować klikając tutaj.

- - -

Oryginalny wpis, autorstwa Williama Kinga, został opublikowany na jego blogu: williamking.me w dniu 2012-02-20 - i jest do wglądu pod tym adresem.

- - -

Kilka słów Skryby: tłumacząc tekst, opierałem się na tej oraz na tej stronie, polecam zajrzeć. Pomagały mi one tak zrozumieć to, co ja właściwie tłumaczę ;P - jak i, częściej, "wskazywały" (IMHO) mi jakie "oficjalne" tłumaczenia pojawiają się w polskich wersjach. W przypadku "niezgodności" - piszcie, poprawię i przeproszę za błędy. Ekspertem od Młotka nie jestem - o jego historii mam pojęcie... nikłe ;)

Jestem też ciekawy, co myślicie o takich "lżejszych" tłumaczeniach anglojęzycznych tekstów ;).

Piszcie :)!

Pozdrawiam,
Michał "Skryba" Ziętek.

PS. "Slider" photo credit: Michelle Hyacinth via photopin cc - dzięki, Borejko, za polecenie tej wyszukiwarki. Jest świetna.

10 opinii.:

"Oficjalne" tłumaczenia 1ed. różnią się od "oficjalnych" tłumaczeń 2 ed. chyba.

Stąd i ma prośba, że jeśli "oficjalne" nazewnictwo jest inne -> jeden komentarz i zostanie to zmienione :). Przydałby się jakiś rozeznany fan Młotka ;).

Peace,
Skryba.

"Jestem też ciekawy, co myślicie o takich "lżejszych" tłumaczeniach anglojęzycznych tekstów ;)."

Dla mnie spoko, byle byś nie podebrał "mojego" autora. :)

"Dla mnie spoko, byle byś nie podebrał "mojego" autora. :)" - hm - w razie czego, to zapraszam na maila (jest dostępny chociażby w stopce redakcyjnej IB.PL [taa, bo wpis bez IB.PL jest wpisem straconym ;P]) - tak informacyjnie, cobyśmy sobie nie wchodzili wzajemnie w paradę :P.

Peace :),
Skryba.

Ja mam mieszane uczucia. Szczerze powiedziawszy, to nie chciało mi się czytać tego tłumaczenia ;) Siła (i zarazem słabość) Karnawału Blogowego RPG tkwi w tym, że każdy może coś napisać. Zamiast tłumaczenia wystarczyłby mi link do oryginału, a za cenniejszy uważałbym Twój komentarz (kontrwpis do oryginalnego tekstu).

A oczami wyobraźni już widzę, jak polska blogosfera zmienia się w same tłumaczenia zachodnich tekstów... blah :D

Ale jak to mówią, lepszy rydz niż nic.

Tak jak pisałem, też traktuję to jako eksperyment. Sam - od ostatnich kilku edycji "jakoś nie czułem" chęci by pisać na proponowane tematy (z różnych powodów). W tej edycji, cóż - brakowało mi czasu/zdrowia na "własne" badania tematu ras.

A że William King akurat w lutym napisał akurat o Elfach...

Co do tłumaczeń, to RPG Kepos opiera się właśnie na nich ;).

Peace,
Skryba.

Nie przekreślam wartości tłumaczeń na RPG KEPOS (ba, wiele z nich jest naprawdę pożytecznych, zwłaszcza dla osób które z danymi tekstami nie miały jeszcze okazji się zapoznać - czy to ze względu na braki językowe czy nieznajomość tematu). Doceniam Twój wkład w tą edycję Karnawału Blogowego (każdy wpis to kolejna cegiełka w inicjatywie). O wiele cenniejszy dla mnie jednak byłby bardziej osobisty wpis.

Cóż, będę o tym pamiętał przy okazji następnej edycji Karnawału ;)...

Dzięki za rozjaśnienie sprawy, nie wiedziałem jak mam ją odbierać :).

Pozdrawiam,
Skryba.

@Raza-Toth
Świetny tekst, myślę podobnie. Dekadencja i Slanesh poczucie wyższości względem innych ras dla mnie to było przed podziałem na Mrocznych i Wysokich, taka skaza wynikająca z wyniosłości i długowieczności. Jedynym lekarstwem okazał się Khain.

@Raza-Toth - przy następnych komentarzach możesz też korzystać z opcji OpenID zamiast "anonimowości" :). Cieszę się, że tekst się podoba - znawcą Młota nie jestem, ale -póki co- nikt mi błędów w nazewnictwie nie wskazał, więc chyba jest OK :).

Pozdrawiam,
Skryba.

Prześlij komentarz