SD PL - 09.VIII.2009 (I jeszcze jeden często popełniany błąd.).

Witajcie.
Trzecia, finalna, notka na dziś. Miały być cztery - ale 'testowałem' jedną rzecz, przez co wpis, choć przetłumaczony, wyląduje 'dopiero' w Sokratejską Środę. Wtedy też... a, mała niespodzianka ;) (łatwa do odgadnięcia) . Sami zobaczycie. Póki co - zapraszam do lektury krótkiej adnotacji do poprzedniej notki z SD (poświęconej błędom popełnianym w procesie game designu). Trzymajcie się :).


Hejka,

Taki ad-on do mojego poprzedniego postu. Zapomniałem wspomnieć o tym błędzie:

#11: od 2002 roku opublikowałem w sumie sześć gier. Sądzę, że niemal za każdym razem popełniałem przy tym ten sam błąd. Cóż. Nie zakładaj, że Twoja gra musi zawrzeć się w jakiejś określonej ilości stron lub liczbie znaków. Twoja gra ma być tak 'długa' jak tylko potrzeba by ‘wyprodukować’ spójne i dające wiele radości momenty w rozgrywce (z perspektywy widowni Twojej gry, oczywiście). Poprzez używanie wielu wymyślnych słów czy rozlazłych wyjaśnień - tak naprawdę krzywdzisz swój własny projekt. Który nie musi zawrzeć się w konkretnej liczbie A4 by zostać uznanym za dobry. Gry nie są oceniane przez pryzmat ich grubości – to czy gra jest dobra czy nie, nie ma nic wspólnego z jej objętością. Ilość nie przekłada się na jakość. Słowotok nie jest w tym przypadku cnotą.

W porządku, dość tych banałów. Ten błąd był moim osobistym cierniem w tyłku – i sądzę, że był on obecny w wielu (jak nie we wszystkich) grach które sam stworzyłem. Rada dla Was – nie idźcie moim śladem ;).

Peace,
Troy.

- - -

Oryginalny wpis blogowy, autorstwa Troya Costisicka, został opublikowany na blogu Socratic Design w dniu  09.VIII.2009 r - i jest do wglądu pod tym adresem.

- - -

Pozdrawiam,
Michał "Skryba" Ziętek.

4 opinii.:

'Poprzez używanie wielu wymyślnych słów czy rozlazłych wyjaśnień - tak naprawdę krzywdzisz swój własny projekt'
Prawda. Mój najwiekszy problem designerski.

U mnie prawdziwą zmorą jest:

"#6: Nie poświęcaj zbyt wiele czasu na rozważania nad tytułem Twojej gry."

Z poprzedniej notki SD ;). Widać to zwłaszcza w przypadku ciągłych 'zmian w nazewnictwie' Claymore i Red Dream :P. Niemniej, walczę z tym ;]...

Pozdrawiam i dziękuję za komentarz!
Skryba.

:P
u mnie jak gra zmienia nazwe, co ostatnio jest normalne jako że wykopuje zdechłe projekty, to robie remake. W efekcie po zmianie tytułu mam motywacje żeby gre od początku przerobić.

... nigdy nie patrzyłem na to w ten - nader sprytny - sposób, Towarzyszu :D.

Peace :),
Skryba.

Prześlij komentarz