Piątkowa Piątka #8 - Script of the day.

Witajcie. Ostatnia Piątkowa Piątka - bardzo przypadła Wam do gustu. Dziś, nieco na mniejszą skalę (głównie przez nawałnicę maili na które muszę odpisać - bez obaw, lubię to ;)), ale jednak - zapoznacie się z ciekawymi odnośnikami do miejsc, które zajmują się scenariuszami do gier role playing. Zainteresowani? Zachęcam do komentowania i życzę miłej lektury :).

Dziś, z okazji Piątkowej Piątki przedstawiam Wam pięć wartych do przejrzenia witryn - pięć odnośników dotyczących tak pozyskiwania jak i tworzenia scenariuszy mogących zostać użytymi na Waszych sesjach. Zaczynamy.

1) Quentin - posiłkując się informacjami zawartymi na powyższej stronie, Quentin jest dorocznym konkursem na najlepszy oryginalny i nigdzie dotąd nie publikowany scenariusz do gry fabularnej. Pomijam tu fakt, iż jeszcze nigdy nie brałem w nim udziału ;) - ważne jest to, iż (poza zabawą), Quentin oferuje Wam obfite źródła do pozyskiwania scenariuszy wartych do wykorzystania przez Was lub Waszych MG. A nawet jeśli - z jakiś powodów - żaden z nich nie będzie 'zdatny do użycia', to ciągle pozostaje kwestia inspiracji i podpatrzenia tego jak z danym tematem/motywem poradzili sobie inni gracze z Polski.

2) Gildia RPG - żałuję, że nie znałem tej strony podczas prowadzenia swojej pierwszej kampanii w Młotku. Podana strona jest - co tu kryć - sprofilowana głównie pod ten konkretny system, nie dziwi więc obecność aż trzydziestu czterech scenariuszy, które - z mniejszymi bądź większymi przeróbkami można poprowadzić we wspomnianym wyżej systemie. Trafia się też parę innych, przeznaczonych do stylu dark fanty. I, ciekawostka, doszukać się też można jednego scenariusza przygotowanego specjalnie pod Dungeons & Dragons. A także, kolejna ciekawostka, 'ostatnim' na liście scenariuszem okazuje się być 'Okręt widmo' opracowany do gry w... Neuroshimę. Huh.

3) Ancient Scroll - ponownie, słowami zawartymi na stronie: Ancient Scroll to żywa, rosnąca baza pomysłów na przygody i kampanie (RPG, LARP, bitewniaków), które można szybko wykorzystać do swoich potrzeb. Przyznam, że średnio z niej korzystałem (ot, z ciekawości zajrzałem dwa czy trzy razy) - ale, hej, co kto lubi. Znam dwie osoby, które ciągle tam 'przebywają' i szukają inspiracji do swoich własnych przygód rozgrywanych w wielu różnych światach. Cóż - zachęcam jeśli hasło: "Nie opisujemy przygody rozpisanej na poszczególne wydarzenia i NPC, ale jedynie zarys scenariusza do dowolnej adaptacji i modyfikacji przez Graczy i MG." przekonuje także i Was :).

4) Almanach Scenarzysty cz. I - oczywiście, można szukać scenariuszy w naprawdę wielu dziwnych miejscach (chociażby w Chomiku - choć, niestety, zwykle w folderze ze scenariuszami zawarto także 'legalne inaczej' kopie podręczników RPG, więc, ogólnie, nie polecam wspierać tego typu cwaniaków). Ale można też... zrobić go sobie sam. W Almanachu Scenarzysty, który powstał na podstawie prelekcji Magdaleny i Macieja Reputakowskich (która z kolei znalazła się w programie konwentu Imladris w roku 2007) znajdziecie wstęp do rozważań nad 'naturą tego zjawiska'. Lekko usypiająca lektura ('akademicka'), jeśli mam być szczerym ;P - ale, jeśli tylko przebrnie się przez specyficzny styl używany w tekście, można dojść do dość ciekawych spostrzeżeń. Druga część - pod tym adresem.

5) Droga scenarzysty - na koniec, rzecz łącząca przyjemne z pożytecznym (albo, jak kto woli - teorię z praktyką). Cytując wprost: "Droga Scenarzysty to połączenie zarysu przygody do Legendy Pięciu Kręgów oraz opis procesu konstruowania scenariusza. Tekst zawiera zbiór porad, jak przygotować podstawę, na której później wzniesiony zostanie szczegółowo rozpisany scenariusz do gry fabularnej. Prezentowane podejście jest skierowane do Mistrzów Gry i graczy, którzy poszukują spójnych, przemyślanych opowieści". Graficzny majstersztyk - a i merytorycznie trzyma zadowalający (przynajmniej moim zdaniem) poziom. Poza tym - jeśli nie znosicie japońskiej stylizacji - Autorka przygotowała także wersję do druku bez wszystkich ozdobników zawartych w oryginalnym pdfie. Warto!

Swoją drogą, taka 'mini-sonda' - skąd bierzecie (i czy w ogóle korzystacie?) scenariusze na Wasze sesje, a? 

Komentujcie na piątkę :). Na dziś to już bowiem wszystko - już jutro, Sokratejska Sobota i nowe teksty z SD!

Pozdrawiam,
Michał "Skryba" Ziętek.

9 opinii.:

5. punkt w szczególności mnie zainteresował. Już zasysam.

Mini-sonda: Przyznam, że czasami posiłkowałem się pewnymi elementami scenariuszy - zwykle znalezione w sieci a raz skorzystałem z Krwi i Rdzy (ze słabym skutkiem). Nigdy jednak nie udało mi się wykorzystać jakiegoś scenariusza w większej części. Co innego, że najlepiej (wg moich graczy i własnych spostrzeżeń) wychodzi mi improwizowanie^^

Hehe, ja tylko raz w 100% skorzystałem z 'cudzego' scenariusza - do oWoDa ;). Efekt? - gracze zagrozili, że jeśli jeszcze raz im w takim stylu poprowadzę grę, przestaną przychodzić na moje sesje :P.

Ciekawe jak inni podchodzą do scenariuszy - mam nadzieję, że nie okaże się iż np. wszyscy i tak robią swoje z z pozostałych czerpią 'tylko' ('aż'?) inspiracje.

Pozdrawiam i dziękuję za komentarz,
Skryba.

Muszę przyznać że ostatnio dyskutowaliśmy o tym na stronie KCetów. Wniosek był podobny, okazuje się że większość wypowiadających się woli zarys przygody niż jej pełny opis.

Moje doświadczenia są podobne. Raz przerobiłem Liczmistrza na potrzeby KCetów, efekt był taki że przygoda się skończyła zanim się na dobre zaczeła. Co prawda ja jako MG na to pozowliłem i cieszę się z tego, bo pamiętamy ją do dziś. Po prostu przy prezentacji samego głównego wroga, w otoczeniu hordy martwiaków, moi gracze poczuli się pewni i postanowili troszkę zaryzykować zanim zwieją. Tak im się to udało że pan zginął od jednego czaru, bo wypadł krytyk.

Morał miałem z tego taki. Zamiast godzin czytania i przygotowań, lepiej zaimprowizować co nieco. Od tego czasu przygody opierałem na postaciach (np. archetypach filmowych czy książkowych), filmach (Obcy), książkach (Czarna Kompania, Koło Czasu) itd. Było szybciej i równie ciekawie.

A może po prostu jestem za leniwy??

Krytyki = niezwykle niszczący plany MG rzecz ;). Ja raz w D&D zaplanowałem sobie epickę walkę z jednym wymagającym mrocznym rycerzem. Gracz w drugiej turze wyrzucił 3 x 20 na k20 ;P. Ot, rycerzyk miecz zdążył wyciągnąć ale już nim nie pomachał, heh.

Hm, wychodzi więc na to, iż - jeśli brać pod uwagę 100% 'obcego' scenariusza - póki co lepiej wykroić z niego to co ciekawe oraz wdrożyć to do swoich sesji. Resztę... zaimprowizować.

Dzięki za komentarz, Avnar :)!
Skryba.

PS. Dziś pewnie rozruszam pewne waniliowe forum - musiałem nabrać dystansu do tego projektu :P (trzeba się jakoś usprawiedliwiać ;)).

Fajna, przydatna piątka. Piąty punkcik mocno mnie zainteresował, ale spodziewałem się czegoś innego. Za to link Quentinowy to kopalnia pomysłów. Choć przyznam, że krótkie, kilkuzdaniowe i inspirujące zalążki zdecydowanie bardziej przypadają mi do gustu. I tak robię z tego coś własnego, lepiej operować na większych abstraktach.

Dlatego akcja 300 pomysłów na przygody na k20. Muszę do niej wrócić. ;)

BTW. Masz dwa maile już. ;)

@ Darcane

Wiesz, początkowo też liczyłem na 'coś innego' z tym 5'tym punktem. Ale jak zacząłem go bardziej analizować - hej, pomyślałem, to jest coś jeszcze ciekawszego! - stąd i poszedł prosto to PePeszy :).

Kurczę, wychodzi na to, że nikt nie korzysta z pełnych scenariuszy? Coś nie chce mi się wierzyć :P.

Pozdrawiam,
Skryba.

PS. Kolejka jest, weź Pan numerek :D :P! A poważniej - odpowiem Ci jak tylko 'uspokoi się sytuacja' z remontem mojego mieszkania. No i, ten tego, hm... wypadałoby chyba jeszcze wysłać Poltergeistowi kolejną paczkę SD, prawda ;)?

Dorzucić można jeszcze info do kctowego forum - jest trochę tak własnych produktów (w przygotowaniu kolejne, przecież konkurs na scenariusz zobowiązuje) jak i skanów z MiM.

btw.
Też, będąc MG, miałem w planach epicką walkę w KC. Gracz jednak nie dał mi przyjemności zmielenia części drużyny. W pierwszym ciosie (!) rzucił krytyka - odcięcie głowy przeciwnikowi. I tak oto mój wychuchany :D wróg padł nie zążywszy mrugnąć okiem.

Hm, forum KC - przyznam, iż średnio tam zaglądam. Niestety z samymi KC nie miałem nigdy kontaktu (poza rozmowami z Avnarem gdzie trochę 'liznąłem' tematu). Ale, popatrzę, poczytam - i może będzie z tego kolejna 'piątka' :).

Pozdrawiam!
Skryba.

Prześlij komentarz