1hp – 'grajcenzja' systemu: InBetween (v.2.0) - Dan Mckenna.

Hejka,
Zdziwieni, nie? Hah. Akcja 1hp co prawda ostro dostała po kościach (... ale 'głównie' poprzez przetasowania drużynowe, z którymi borykam się do dziś), a tu jeszcze gra, która - z tym wpisem - trzykrotnie (tu i tu) gościła na moim blogu. Sam jednak nie wiem czy uznać ten wpis za jej 'grajcenzję'. To raczej mój eksperyment, który przeprowadziłem na moich dawnych, niczego nie spodziewających się (;P), graczach (pozdrawiam!), którzy to o grach independent chyba nigdy wcześniej nie słyszeli. I o to mi chodziło - chciałem zobaczyć jak przyjmą oni grę w 'In Between' pióra Dana Mckenna. Szczerze mówiąc, nie oczekiwałem jakoś wielkiego entuzjazmu co do tego małego kanadyjskiego projektu - i, stety / niestety, nie pomyliłem się w moich odczuciach. Traktujcie więc to, co zawrę poniżej jako badawcze spojrzenie na grę IB z punktu widzenia, wychowanych na klasycznych grach fabularnych, erpegowców. Ciekawe, ale raczej krytyczne.

Jako że mam wkrótce rozpocząć mini kampanię NS - i jako że znowu jestem MG (heh) - uznałem, że też 'chcę coś z tego mieć' i postanowiłem, z póki co nieznanych szerszej widowni powodów (pozdrawiam, Tweet ;)), ponownie wkroczyć na Pustkowia. Problem w tym, że jestem obecnie w mieście gdzie o samym 'RPG' słyszało być może 10/15 osób, z czego o grach independent może z 4/5 jednostek. Szczęśliwie, uznałem, 'hej - pójdę do moich dawnych graczy, przedstawię im grę, pogramy a Dan dostanie ciekawy feedback od osób, które nigdy w żadną grę GM-less nie grały!'. Teoria piękna jak zwykle.

W praktyce prawie do sesji nie doszło. Zastrajkowała jedna osoba, która, cytuję: 'kompletnie nie czuje o co w tej grze chodzi'. Jak wyżej - spodziewałem się, że pierwszy kontakt z tego typu pozycjami będzie bolesny (sam tak miałem, mieli tak też moi gracze gdy jeszcze akcja 1hp działała w miarę sprawnie). Byłem przygotowany, że równie dobrze możemy sobie nie pograć - więc nawet specjalnie nie oponowałem, gdy wspomniana wyżej osoba, tuż po stworzeniu postaci, dała sobie spokój z grą. Ba, spakowałem nawet core book w przeświadczeniu, że nic z tego nie będzie. Udało mi się jednak zainteresować drugiego człowieka w pokoju na tyle by spróbować raz jeszcze. Nie bez oporów, ale wystartowaliśmy jednak we trzech.

Nie będę tu pisał o założeniach samej gry - robiłem to już dwa razy (a będę... erm, coś na pewno będę, heh). A i sama rozgrywka powinna już być Wam znana. Ogólnie, jeśli idzie o fun z gry, jak zwykle stał na bardzo wysokim poziomie. Wyższym nawet od... funu ludzi z pierwszej 'grajcenzji' tego tytułu. Nie wiem czy to zawsze zasługa ludzi z którymi się gra (bo IMHO lucek [swoją drogą - gdzieś wsiąkł] tak właśnie oceniał gry z akcji 1hp, właśnie pod względem samego funu) czy raczej mechaniki samej gry. A na tą obaj gracze - i niżej podpisany - narzekali. W sumie znów na to samo co w przypadku poprzedniej relacji. Cóż zrobić, wersja 2.0 'zobowiązuje'.

Niemniej, choć oceny są niskie i oscylujące w dolnych warstwach klasy średniej, moi dobrzy znajomi potrafili do sprawy podejść dość krytycznie - za co im chwała, bowiem przynajmniej miałem pewność, że otrzymuję dobry feedback (pamiętajcie, chwalenie jest fajne, ale mało konstruktywne). Poza tym podali mi sporo interesujących opcjonalnych reguł, które mogą usprawnić rozgrywkę. A biorąc pod uwagę fakt, że narzekano - ponownie - na niedookreślone zasady oraz na ich toporność, nie mogę powiedzieć by cokolwiek się zmieniło w temacie potencjału i fun factoru tej gry. Niskie oceny mogą też wynikać z prostego faktu - moi poprzedni gracze mieli wszak kontakt z IB v 1.0 i zapewne (pod)świadomie patrzyli na to co usprawnia IB v 2.0.

Nie dziwota, iż w ich oczach IB v 2.0 była dobrym, solidnym produktem. Niepozbawionym co prawda wad, ale z pewnością będącym krokiem we właściwą stronę.

Podsumowanie: 

Nie da się jednak ukryć, iż największe minusy wersji 2.0 nadal pozostają dla różnych osób takie same:

- possesion problem (czy poprzez opętanie BNów możemy zadośćuczynić naszym grzechom/żalom?)
- demon path nerf (średnio opłaca się być demonem, bardziej opłaca się ciągle ich przyzywać do gry)
- brak paru zasad boli tak samo jak ostatnim razem, dobrze że Autor bierze sobie krytykę do serca ;).

Jednak, co cieszy mnie bardzo gdyż uzasadnia to moje zaangażowanie w ten projekt (oj, bo się wygadam), plusy znów były podobne:
+ gra ma olbrzymi potencjał, mówi to każdy kto zagrał w nią choć jedną sesję
+ posiada fajną mechanikę (ok, wiem - jest toporna, ale to się da doszlifować)
+ angażuje graczy w grę od samego początku tworzenia postaci aż po jej finał.

Oceny gry, jak już wspomniałem, niskie: 4/10, 4.5/10 (sam nie oceniałem, baczyłem na tzw. eksperyment).
Nisko, przyznaję, ale pamiętajcie o fakcie, iż ci gracze nigdy nie widzieli systemu gm-less. Do dzisiaj, hehe ;).
Fun z samej rozgrywki, o dziwo, był jednak niespotykanie wysoki (nie spodziewałem się tego): 8.5/10, 8/10.

Pozostaje tylko czekać na IB v 3.0 (no i 'wygadałem' ['powiedzmy', ja nigdy nie odsłaniam wszystkich kart na początku znajomości ;P]). Ale o tym porozmawiamy tu już 'na poważnie' dopiero 'w środku' kolejnego miesiąca.

Za parę minut sami przeczytacie dlaczego tak a nie inaczej.

Pozdrawiam,
Michał "Skryba" Ziętek.

2 opinii.:

Jeszcze nie grałem, ale zrobiłem swoim graczom "małe wprowadzenie" do tej gry. Z powodu braku jednego gracza musiałem odłożyć "regularną" kampanię na później, więc pomyślałem, że IB będzie świetną alternatywą. Gracze oszaleli na jej punkcie tylko po tym jak im nakreśliłem o czym ona jest. Powinienem im chyba wspomnieć, że nie ma tu MG... ^^

Po tym co nakreśliłem wyżej - czyt., iż mainstreamowi gracze mogą się w niej poczuć na początku 'lekko' zagubieni ;P - tak, lepiej byś im to zawczasu powiedział :). Ale IMHO to kwestia podejścia - moi dawni gracze też na początku byli do tego 'dość' sceptycznie nastawieniu.

A tu proszę: 'gracze oszaleli na jej punkcie', heh ;)...

Tak czy inaczej, czekam(y) więc na 'zewnętrzny' (poza-ogrodowy :P) raport z sesji :). W razie czego chętnie podlinkuję lub umieszczę oryginał na RPG Kepos - a już teraz zgłaszam się na ochotnika by przetłumaczyć feedback od Was oraz by wysłać go tam gdzie trzeba :).

Pozdrawiam,
Skryba.

Prześlij komentarz