Żyję.

Bry,

Tak, od czego by tu zacząć - poza oczywistym faktem zawartym w temacie - no więc: generalnie mogło być gorzej. Laptop nadal leży i kwiczy (pewnie zauważyliście z jaką 'częstotliwością' pojawiają się tutaj posty), ale, hej, dopóki jestem w stanie zaśpiewać jedną zwrotkę 'świętej wojny' - nic tylko krzyczeć 'wpieriod!' i iść dalej. Niemniej, ostatnio parę rzeczy się oczywiście 'u mnie' działo. Na obszerniejszą relację przyjdzie Wam jednak poczekać.

Przede wszystkim - Pyrkon. Tak. Zrobiłem sporo zdjęć, zwiedziłem sporo sal i poznałem sporo sympatycznych ludzi. Jednakże, konwent jak konwent - ocena zależała chyba bardziej od tego kto miał więcej szczęścia do tego na jakie prelekcje wbić. Mi 'skasowali' dwie, na które się nastawiałem - natomiast dwie kolejne, cóż, powiem iż zastanawiałem się czy nie rzucić w prelegenta świeżo kupionym orężem. Powstrzymałem się. Potem wyszedłem.

W końcu doszła też długo oczekiwana przesyłka - z pewnym, ciężkim jak diabli, erpegowym podręcznikiem. I, o dziwo, pierwsze pobieżne (bardzo pobieżne) zbadanie książki, było nader pozytywne. Jestem jednak zbytnio zmęczony by wczytywać się głębiej - póki co wychodzi na to, iż rzeczywistość siatkuje mnie niczym mysz ser. I to szwajcarski. Chwilowo - ROBOTICA stoi grzecznie na półce i czeka na lepsze czasy jej właściciela.

Erpegowe akcje - oj, ciężko, ciężko. SD PL zawisł na włosku i raczej nieprędko zobaczycie tu kolejny wpis. Zasadniczo sprawa jest banalna: nie mam czasu siedzieć na wydziale i użerać się z P200 MMX by robić coś co nie jest bezpośrednio powiązane z mymi studiami. Przykre, ale prawdziwe. To samo tyczy się z Leksykonem II - już działa - oraz większości mych projektów rpg (...'grzebię' tylko nad RedDream, głównie z braku innych bet).

Co tam jeszcze... żyję. Mam się dobrze. Na zdrowie nie narzekam. Gramy w Neuroshimę, narzekamy na ceny cukru i przerzuciliśmy się na dietę Kinder Chocobon. Prowadzący stara się odzyskać równowagę, klątwa '11 już chyba przeminęła (dziś Dzień Głupców w końcu), wszystko idzie w jak najlepszym kierunku. Takoż więc, moi mili (i nowi - hello Savarian & Sethariel) goście Ogrodu...

... z njeba priviet,

Michał "Skryba" Ziętek.

6 opinii.:

Mam nadzieję że jak najszybciej uda Ci się pozbierać ze wszystkim do kupy i ruszyć z koksem. Pozdrawiam Avnar.

Fajny wpis wstawiłeś w Leksykonie :) Choć jak na razie najbardziej podobają mi się opisy postaci Drussusa i Lemeri-Lari.

W ciekawym kierunku to wszystko idzie. Zobaczymy jak się rozwinie dalej, może powstanie coś ciekawego, na miarę settingu godnego wygrać Światotworzenie :)

Zobaczymy. Ja świadomie zrezygnowałem z 'naukowego' tonu w tej edycji leksykonu, przekonamy się jak do tego podejdą inni.

I oczywiście, ciekawi mnie ilu dotrwa do końca.

Pozdrawiam,
Skryba.

Szkoda tego SDesign. Jednak już przyzwyczaiłem się że tak zazwyczaj bywa.

~Borejko - podejrzewam, że ruszę z SD ponownie kiedy tylko będę miał własnego laptopa. Co się odwlecze to nie uciecze.

Pozdrawiam,
Skryba.

Skryberiuszu, bardzo dobrze, żeś pan wrócił. Mam nadzieję, że wszystko się poukłada. A teraz, jak mawiał trener piechniczek, kokodżambo i do przodu!


l.

Prześlij komentarz