Socratic Design PL - 13.XII.2005 (wstępu część druga).

Witajcie ponownie,

 Tak jak wspomniałem - oto druga (i ostatnia) część wstępu Troya do SD. Być może też niektórzy z Was stwierdzą, że niepotrzebnie tłumaczyłem te dwa, w sumie dość ogólne, posty - niemniej osobiście sądzę, że dobrze jest wiedzieć co tak właściwie było (...i chyba nadal jest) celem tego game designera podczas tworzenia bloga Socratic Design.

- - -

Rozstawianie stołu.

Hejka,

Porozmawiajmy więc o tym co będę na tym blogu robił. Tytuł: ‘projektowanie sokratejskie’, zdradza już kilka przesłanek co do metod, którymi będę się tutaj posługiwał. Podług jednej z mych ulubionych stron, dictionary.com, metoda sokratejska jest: „techniką pedagogiczną, w której nauczyciel nie udziela bezpośredniej odpowiedzi na pytanie ucznia, lecz zamiast tego zadaje mu serię pytań, przez odpowiedzi na które albo sam dochodzi on do pożądanej przez niego wiedzy, albo zyskuje głębszą świadomość własnych ograniczeń w jej poznawaniu.”.

Nie ośmielam się oczywiście nazywać siebie nauczycielem jeśli o kwestię tworzenia gier role playing idzie, jednak jestem mimo wszystko przekonany, iż przedstawiona powyżej metoda może mieć w tej materii pewne zastosowanie. Jest moim marzeniem aby właśnie poprzez kwestionowanie naszych uprzedzeń, naszych teorii, naszych projektów i schematów działań, dojść do odpowiedzi na pytanie jak można tworzyć coraz to lepsze gry.

Tak więc każdy wpis, który ujrzycie na moim blogu będzie się koncentrował właśnie wokół postawieniu sobie pytań lub wręcz serii tychże. Czasami umieszczę na nie odpowiedzi (albo, by być konkretnym, coś co za taką odpowiedź uznam). Czasami – wprost przeciwnie. Poza tym, pamiętajcie: to, że zamieszczę tutaj jakąś odpowiedź, wcale nie będzie oznaczać końca naszej dyskusji. Jestem daleki od takiego stanowiska. Dopiero wówczas rozkręci się ona na dobre!

Od czasu do czasu będę również używał tej metody jako swoistej ‘płyty rezonansowej’ dla mych własnych projektów gier. Spowoduje to oczywiście pojawienie się pytań, wielu pytań. Lecz da nam to również wgląd w silnik kilku z gier – oraz dobrą podstawę do podyskutowania sobie o tym czy (i jak) cała ta ‘sokratejska metoda’ w nich działa.

Pierwszych kilka wpisów będzie więc raczej próbą uporządkowania i odświeżenia informacji, które zamieściłem na ‘The Forge’. To pomoże mi zbudować wspólną bazę terminów i pojęć, tak by każdy z nas mógł zacząć z jednakowego pułapu. Nie wiem jednak kiedy je umieszczę. Za trzy dni, w Kona (na Hawajach), będę szczęśliwym mężem pięknej Pani Rebeki Scott. Także, do czasu mego powrotu, trzymajcie się ciepło :).

Peace,
-Troy.

- - -

Parę słów Skryby: wiecie, początkowo byłem nader sceptyczny by samemu wdrażać antyczną szkołę teoretyczną w to jak tworzyć własne gry role playing. Niemniej, mym zdaniem istnieje co najmniej jeden wielki jej plus: sprawia, że zaczynasz myśleć. Zaczynasz kwestionować swoje własne zapatrywania na cały ten erpegowy stuff. Co ważniejsze, nie oznacza to iż nagle bijesz pokłony nowemu spojrzeniu na starą rzecz. Nie, po prostu zdajesz sobie sprawę, iż nigdy nie można przestać pytać. Lub, mówiąc już jako student, iż zawsze należy krytycznie podchodzić do źródła, z którego czerpiemy wiedzę. Często mam dziwne wrażenie, iż właśnie to jest takim podprogowym przesłaniem SD Troya: nakłonić Was do tego aby zacząć zadawać pytania.

Pozdrawiam,
Michał „Skryba” Ziętek.

3 opinii.:

Mam prośbę: Przy każdym poście tłumaczenia podawaj link do oryginalnego posta. Wszystko po to, aby łatwiej odnieść się do źródła oraz z powodu świetnych dyskusji pod wpisem, które nie rzadko bywały lepsze niż sam wpis.

Robisz świetną robotę. Oby tak dalej! :)

~Darken - w temacie przetłumaczonej notki (w tym przypadku: 'Rozstawianie stołu') zawarty został link do oryginalnego postu. Niemniej, chyba faktycznie lepiej go jakoś bardziej 'uwidocznić', dzięki za radę.

Co do komentarzy pod notkami Troya - to ciągle zastanawiam się co z nimi zrobić. Teoretycznie chyba mogę je przetłumaczyć. I pewnie tak zrobię - pierwsze notki w dyskusje nie obfitują, stąd też zepchnąłem tą sprawę na dalszy plan.

Pozdrawiam,
Skryba.

PS. ~Darcane - fakt, 'oby tak dalej'. Ufam, iż dam radę umieszczać dwa, trzy wpisy na tydzień - tak by to wszystko do wakacji wylądowało tu w wersji polskiej ;).

Prześlij komentarz