Sesja, sesja i po sesji...

Hejka,

Zasadniczo - jestem po mojej 'ukochanej' sesji egzaminacyjnej - skutecznie utrudniającej mi podejmowanie większych akcji na polu erpegowym. Szczęśliwie, mam nadzieję że to już koniec - i że do Walentynek zaczniemy już się tu bawić na całego.

Co mianowicie będzie się dziać?

Całkiem sporo.

1) Przede wszystkim - Leksykon zmierza ku końcowi. Pomimo wielu trudności i paru mało zabawnych spraw (jak chociażby tej, że przez 1/3 czasu gry wpisy umieszczałem tylko ja ;P) - oraz pomimo ostatniego ataku bota / dzieciaka z kompleksem małego smoczka - ciągle uważam to za nader fajną inicjatywę, którą chętnie powtórzę o ile tylko następna 'edycja' będzie obfitować w więcej aktywnych graczy.

2) Kuźnia Gier - wiedziony szaleńczą wizją publikacji jednego z mych 'dzieł' i podkuszany przez słowa paru ludzi, którym się one podobają - podjąłem decyzję by napisać maila do jednego z Szefów tego wydawnictwa w celu nawiązania ew. współpracy w sprawie wydania 'czegoś mojego' na papierze. Zobaczymy co z tego wyjdzie - ale, jak to mówią, lepiej coś robić i dostać po łapach niż nic nie robić w oczekiwaniu na cud.

3) Beta testy Claymore - basta. Mechanika jest? - jest. Świat jest? - no, prawie jest. Można testować? - ba, no pewnie że można. Szczerze - aż mnie korci by sprawdzić jak 'moja' mechanika działa (jeśli działa) i czy proponowany przeze mnie model rozgrywki może się sprawdzić. Obecnie pracuję nad... pierwszym oficjalnym scenopisem (wym. jako scenariusz ;P) do mojej gry. Ech, łezka się w oku kręci.

Tak czy inaczej - mam teraz mnóstwo czasu wolnego, którego zamierzam spożytkować na bardziej twórcze działania niż ślęczenie nad kolejnym unijnym paragrafem.

Do zobaczenia,
Michał "Skryba" Ziętek.

PS. I nie, nie zapomniałem - mamy w Ogrodzie kolejnego gościa honorowego: imć Litohoro :)

2 opinii.:

Leksykon to niezwykle fajna sprawa. Szkoda że nie działa tak jak większość indie, nawet jeśli go zmodyfikujesz...Zdaje się że pendżabscy fundamentaliści określają to hackowaniem.

Right - no ale przynajmniej owe hackowane nie jest na tyle głębokie by nie można było go w żaden sposób cofnąć :).

Niemniej - lucek mógłby w wolnej chwili wpaść i zablokować ataki (o ile może, bo - raz - nie ma czasu ostatnio, dwa - nie wiem czy potrafi).

Pozdrawiam,
Skryba.

Prześlij komentarz