Zapiski z sesji #12! - Wampir: Maskarada #1 - kampania: Thorns in Thorn (V)

Szybka notka,

Cóż, na środowej sesji były 'tylko' (sądzę jednak, że 'aż') dwie osoby: Kasia i Janek. Tak sobie myślę, że tuż po tej kampanii będę musiał coś z tym 'składem' zrobić - czyt. zmienić go na lepszy ;]. Tak czy owak, do rzeczy.

Gracze mnie na dzień dobry zaskoczyli - uznali, że jednak nie chcą iść szukać Setytów (i tak ostatecznie poszli, oh well) - tylko 'poszpiegują' trochę w Elizjum. Jak postanowili tak zrobili - szczęśliwie, w miarę szybko odkryli jak przemieszczać się po całym tym budynku niezauważonym (iluzja Natalii ;P).

A co ciekawego tam znaleźli? Sporo rzeczy. Co prawda tylko w ostatnim pomieszczeniu było coś wartego uwagi, niemniej to 'coś' (konkretniej zaś - przybity do ściany [w charakterze trofeum] Malkavianin, którego chyba ktoś kiedyś wysłał na poszukiwanie egzekutora) potwierdziło to, co ostatnio doszli. Mianowicie -  niektóre wampiry najpewniej nie posiadają serc, stąd i dość prosty wniosek: zapewne Setyci przejmują/chcą przejąć władzę w tym nieumarłym mieście. Pytanie tylko kto stoi po ich stronie?

Malkawianin nakierował BG również na pewien trop - powiedział mianowicie, iż w dawnym tunelu prowadzącym z Zamku Dybowskiego do starego miasta, znalazł... serce wampira. Po tym jak drużyna ukróciła jego męki i zamontowała z powrotem ochronnych rytuałów na drzwi (przez które jedynie Paul mógł w miarę bezproblemowo się przedostać - w formie mgły) - gracze nader szybko wrócili się do Hadesu. BG Janka zamontował bowiem w tym klubie 'wykrywacz obcych wampirów', który wykrył pojawienie się w nim... Malkaviana z Primogenu, który najwyraźniej przyszedł na niewielki rekonesans. 

Po kulturalnej wymianie uprzejmości, wyszło na to, iż gość prawdopodobnie wie, iż BG trzymają u siebie Paula. Pomijając to przypuszczenie, gracze zajęli się kwestią 'ghula egzekutora' - erm, cóż, konkretniej zajął się tym BG Janka. Tak czy inaczej, po nieco mniej dżentelmeńskiej dyskusji na tematy filozoficzne, okazało się, iż ów ghul jest wampirem. Chwilę potem wyszło też na to, iż jest... zaginionym w akcji egzekutorem (jestem wredny, wiem - ale najciemniej jest pod latarnią przecież). Graczom nie przypadł go gustu specjalnie - okazał się być śliskim oportunistą, który najwyraźniej chciał ich perfidnie wykorzystać, samemu siedząc w bezpiecznym miejscu.

Cóż - gracze postanowili następnie odpocząć i pojechać za most, sprawdzić o co biegało pewnemu przykutemu do ściany biedakowi (swoją drogą - chcieli tą ścianę przenieść z elizjum do Hadesu). Po przybyciu na miejscu spotkali studentów, robiących sobie wielkie zimowe ognisko + rytualne smażenie kiełbasek (każda pora jest dobra ;P). Znaleźli również skrzętnie ukryte zejście wiodące pod rzekę. Tam zabawili się w szpiegów i wyczaili chyboczącego się na boki człowieka, siedzącego na końcu długiego korytarza. Krótki rekonesans wskazał, że to wampir (Setyta) i w dodatku dość młody. Szczęśliwie, Paul okazał się na tyle bystry by powiedzieć graczom o przedmiocie w kształcie jajka z doczepioną linką, który okazał się być granatem ;].

Po tym jak BG wzięli na spytki biedaka, okazało się, iż Setyci tydzień temu przenieśli serca stąd w jakieś bliżej nieokreślone miejsce, to raz. Dwa, iż ich główna baza była gdzieś na Stawkach (południowy kres Torunia). Trzy, iż ostatni 'ktoś zaczął im bruździć' w planach, więc planowali coś większego na noc poprzedzającą obecną. Cóż, gracze uznali że pojadą tam i poszukają czy nadal są tam obecne węże. Nie było. Biorąc to wszystko pod uwagę i łącząc to z faktami poznanymi na sesji poprzedniej - drużyna wpadła na pomysł by pojechać na Wrzosy i tam powęszyć. W skrócie, cóż, odkryli iż w domu Nosferata z Primogenu odbywa się jakaś większa balanga, która z pewnością przeciągnie się na kolejną noc.

Pominę tutaj opowieści o spotkaniu psów/ghulów innego członka Primogenu, przepytek dwóch biednych Węży czy szaleńczo brawurowych planów wysadzenia pewnej willi w powietrze ;P - tak czy inaczej bowiem, wszystko zmierza prosto do finału. Gracze póki co wrócili w pobliże Hadesu z celem pogadania sobie z Kitem, który ostatnio zaczął ich wszystkich nieco denerwować. Po nieco mało przekonywującym odegraniu podrywu przez Natalię, zaprowadzili go prosto w swoje sidła - i, taką przynajmniej mam nadzieję, resztę grupy.

Koniec sesji 6, przed-przed-ostatniej ;P.

Pozdrawiam,
Michał "Skryba" Ziętek.

PS. Z przyjemnością witam piątego Honorowego Gościa Ogrodu - GunarDANa :).

2 opinii.:

Zapomniałeś dodać że nasza drużyna składa się obecnie ze zlepku najróżniejszych wampirzych gatunków ;P Tzimisce, Ventrue, Ravnoska, 3 młodych Setytów, jednego Lasombra, Tremere.. o czmyś zapomniałem? :P I wszyscy mieścimy się w 1 samochodzie xD

1) To była czarna wołga;
2) Paul się nie zmieścił;
3) reszta się zgadza ;P...

Komentarz dedykujemy wszystkim, którzy ciągle sądzą, że wampir to gra o 'mhroku i cierpheniu' ;P.

Pozdrawiam,
Skryba.

Prześlij komentarz