Nibykonkurs XVII - Szczurołapy.

Czołgiem,

I, ponownie, nibykonkursowych recenzji ciąg dalszy ;P. Co prawda miałem napisać kilka zdań o "Szczurołapach" wczoraj, ale... okazało się, iż najwyraźniej lepiej będzie mi spojrzeć na grę autorstwa Piotra "Jagmina" Rasińskiego po raz drugi, rano, już ze świeższym umysłem. Przedstawiam więc - z największą przyjemnością - jego (debiutanckie) dzieło.

Tak, tak właśnie wygląda okładka. Reszta podręcznika zresztą też. Zwykle tego nie robię (tzn. nie oceniam książki po okładce), ale w tym przypadku długo nie mogłem pozbierać z podłogi swej szczęki podczas gdy prawa ręka machinalnie i miarowo dociskała scrolla myszki, przeglądając ten podręcznik. Nic tylko bić zasłużone pokłony przed grafikiem - Panem Marcinem "GunarDANem" Adamczykiem (mieszkającym 30 km od mego rodzinnego miasta, istny szok!), który maczał palce nad polską edycją TSoY - taką pozycję z przyjemnością wydrukowałbym sobie w kolorze i z dumą prezentował odwiedzającym turystom ;P. Tak czy inaczej - brawo, tak właśnie powinien wyglądać podręcznik do darmowego erpega ;].

Pochwały należy kierować również do użytkownika podpisującego się nickiem: Raziel - napisane przez niego opowiadania stanowią sympatyczny dodatek do całokształtu gry. Unika też zbytniego grafomaństwa, wszystko przekazuje językiem barwnym i prostym. Not bad, może i jestem dość sentymentalny - ale zawsze lubiłem tego typu fabularyzowane wstawki w podręczniku głównym, ot, najwyraźniej nostalgia za nie tak dawnymi czasami ;P. Anyway, "Szczurołapy" posiadają nawet własną korektę - w postaci osoby używającej nicku shohei. Generalnie nie mam do jego pracy większych zastrzeżeń - parę razy zaginął mu w akcji przecinek, kilka razy powinien połączyć 'nie' z wyrazem (np. 'nie istotne' pisze się jednak razem) nie dostrzeżono jednak innych literówek. Git.

No dobrze, 'poachowałem' sobie - ale o co w zasadzie w tej grze chodzi? Podług słów Autora: "Jesteś szczurołapem z wyboru lub przymusu"- konkretniej zaś, jesteś szczurołapem w pewnym anonimowym mieście, gdzieś na południu średniowiecznej Europy połowy XIV wieku. W tym właśnie grodzie Panna zaraza zbiera swoje żniwo a okoliczne władze oferują "złoto, zwolnienie od kar i danin a także wieczną chwałę każdemu śmiałkowi, który podejmie się zejść do kanałów i rozprawić z siedliskiem zarazy raz na zawsze". Dokładnie - w tej grze to właśnie imię Twojej postaci ma szansę wyjść z kanałów jako bohater - nie trzeba bowiem tutaj dodawać, iż gdyby to wszystko było takie łatwe, miasto szybko zdegradowałoby się do pozycji niewypłacalnego ;].

Aby móc jednak uciec od zaborczej żony i w blasku pochodni/chwały (niepotrzebne skreślić) zająć się masową deratyzacją kolejnych kondygnacji lochów, trzeba jednak najpierw tą postać stworzyć - i, przyznam szczerze, na statystyki naszej postaci nie mamy zbyt wielkiego wpływu. Trzy główne cechy postaci są automatycznie ustalone na '-1, 0 i +1', możemy zmodyfikować jedną z nich poprzez wybór/losowanie dotychczasowego zajęcia (i tak np. będąc Piekarzem otrzymujemy bonusowy +1 punkt do Skrupulatności). Dobrze przynajmniej, iż na wybór ekwipunku nie można narzekać - warto zaś poświęcić trochę czasu na odpowiedni jego dobór dla naszego szczurołapa. W połączeniu z regułą Wielkiej Improwizacji, to powinno teoretycznie dać nam multum przedmiotów z serii 'zrób to sam'. Szkoda tylko, iż przykłady z WI tyczą się tylko testów Skrupulatności - z drugiej jednak strony, ciężko by mi było przedstawić co można by było zrobić używając testów Chyżości czy Brutalności (nunchaku z martwych szczurów ;)?).

Natomiast same reguły gry są już całkiem sympatyczne. Początkowo co prawda kręciłem nosem na to, że w każdej sytuacji muszę określać z jakiej z trzech cech (...i tylko z niej) będę korzystał - jednak, kiedy się nad tym głębiej zastanowić, wydaje mi się to lepszym rozwiązaniem niż rozbicie reguł na umiejętności, zdolności i Perun wie co jeszcze. Fajnym pomysłem jest również rozwiązanie znane z sesji forumowych - gracz przed rozpoczęciem rozgrywki rzuca 5k6 i zapisuje wyniki, które później, już w trakcie gry, (z)używa (odpowiednio modyfikując) by bronić się przed wrednotą mistrza gry. Przyklasnąć należy również idei odpoczynku - który następuje za każdym razem gdy bohater gracza wykorzysta już wszystkie wyniki. Pojawiła się, stety niestety, jedna zasada będąca zmorą wielu klasycznych gier RPG: pomaganie innym.

Zgodnie z podręcznikiem: "niektóre czynności mogą wymagać po-mocy innych. Za każdego pomocnika wykonujący test dostaje premię +1 do wyniku. Dotyczy to zarówno postaci jak i ich przeciwników, także sytuacji poza walką". Niestety, Autor nie pisze ile postaci może w ten sposób pomóc jednej postaci - ani które konkretniej czynności takich testów wymagają. Zdaję sobie sprawę, że Autor ma czytelników za istoty inteligentne i rozsądne - jednakowoż zbyt dobrze pamiętam sytuację na jednej z mojej sesji gdy, zgodnie z zasadami, 20+ chłopa pomogło jednemu wieśniakowi rzucić (!) widłami w któregoś z BG. +20 do wyników testu - bolało, jak diabli. Poza tym, przydałoby się bardziej bardziej uwypuklić/pogrubić ważną zasadę, iż każdy odpoczynek BG powoduje u niego utratę jednego punktu Odporności.

Bardzo ciekawym pomysłem jest natomiast wbudowany w podręcznik... mini-generator lochów. Tego brakowało mi najbardziej w "Ostatniej Sprawie" pióra Jarosława ‘beacona’ Kopecia (tutaj znajdziecie grajcenzję) - zaś w przypadku Szczurołapów to ewidentny strzał w dziesiątkę i świetny sposób na zamknięcie ust pewnemu krytykowi, który ciągle powtarza, iż któraś gra nie wspomaga mistrza gry w tworzeniu świata przedstawionego ;). Jeśli jednak miałbym się czepiać, nie zrozumiałem zdania: "nie wszystko przysporzy im chwały" - tym bardziej, iż trudno mi jakoś 'zanegować' punkt 'zniszczenie źródła zarazy' tak by obrócił się przeciwko bohaterom. Cóż, może po prostu brak mi wyobraźni - której z pewnością nie brakuje Autorowi potrafiącemu wykreować kapitalną kartę postaci umieszczoną na samym końcu podręcznika :).

Krótka piłka na koniec. Przygotowanie i opracowanie podręcznika - celujące; idea gry oraz jej realizacja - celująca; mechanika - bardzo dobra z niewielkim minusem; ogólny 'feel' - yay, aż chce się w to kiedyś zagrać! Kurczę, no i co ja mogę napisać? - to po prostu bardzo dobra gra jest, może nie aż tak przełomowa by od razu powalić cały rynek darmowych erpegów na kolana, ale na pewno będąca sztandarowym przykładem, argumentującym gromki okrzyk: 'my też potrafimy robić dobre, darmowe erpegi na wysokim, światowym poziomie' ;)!

Plusy:
- napisałbym tutaj coś o grafice, ale chyba jednak poprzestanę ;],
- wykonanie, porządność, poprawność, solidność - all included!
- wbudowany generator lochów, opowiadania, smaczki & 'ficzery';
- zaborcza żona, FTW ;P!
- ... mało Wam ;)?

Minusy:
- drobne, nieliczne błędy interpunkcyjne, niekiedy dziwny skład tekstu;
- pewne zasady, powinny być jednak bardziej uwypuklone/poprawione;
- erm, ten tego, został poważny zarzut - nie ma jeszcze ciągu dalszego ;P.

Ocena:
9.0/10 - owacje na stojąco!


Pozdrawiam,

Michał "Skryba" Ziętek.

6 opinii.:

Bardzo dziękuję za tak pochlebną i wnikliwą recenzję. Liczę, że zagrasz w Szczurołapów. Może wtedy dojdą nowe przemyślenia a ocena spadnie o kilka oczek. Dzięki temu zbiorę potrzebne informacje co poprawić i uzupełnić przed premierą wersji MF.

Wytłumaczę się tylko z jednego, odnośnie odpoczynku i tracenia Odporności. Dzieje się tak tylko, jeżeli postać została zainfekowana. Już wiem, że infekcja wymaga lepszego opisania.

Jeszcze raz dziękuję.

Wtedy to już będzie moja tzw. 'grajcenzja' ;) (playticle) - przemyślenia pewnie dojdą, lecz ocena tyczyć się będzie jednak innych aspektów Twego dzieła. Pogadam z mymi graczami, może po nowym roku uda mi się poprowadzić im jedną lub dwie sesje.

Tak btw, w kwestii MF - zgłoszę się do Ciebie w 2011, mam bowiem parę pytań co do tej akcji :).

Spasiba za komentarz & Merry Xmas 1-more-time!
Skryba.

Wal śmiało o każdej porze dnia i nocy, nawet przed nowym rokiem. Dodam tylko, że prawdopodobnie jeden z konceptów MF wyleci zastąpiony przez Szczurołapy MF.

Jak dam radę wstać od świątecznego stołu to może uda mi się wysłać PMa ;).

Peace,
Skryba.

A ja dziękuję za słowa uznania. Grafiki zrobione na szybko, bo termin gonił. Tym bardziej się cieszę, że się podobają. A Jagminowi gratuluję sukcesu i życzę kolejnych. Być może ponownie będzie dane nam współpracować. A na sam koniec pozdrawiam Koło!

Drobiazg - i tak osobiście lepszych grafik bym nie zrobił :). A te mają przysłowiowy pazur :P - zaś dzieło Jagmina sporo dzięki nim zyskało (co nie zmienia faktu obroniłoby się i bez nich, a tak... :P).

Dziękuję za pozdrowienia i za komentarz :),
Skryba.

Prześlij komentarz