Nibykonkurs XVII - Kontrrewolucja.

Hu-hu-ha,

Przedostatnia recenzja - coming online ;]. Debiutanci się już skończyli (...no, prawie - ale kto by tam mnie liczył ;P), także zostali dwaj Twórcy. Pierwszy z nich (a raczej tym, który pierwszy przesłał swoją pracę na XVII Nibykonkurs) jest Paweł "Pavlo" Stasik - który wykreował grę pt. "Kontrrewolucja", która okazała się... cóż, o tym przeczytacie sami.

Zgodnie ze słowami Autora, rzeczywiście niewiele trzeba by zacząć grać w jego dzieło. Ba, nie trzeba nawet kości - do rozgrywki wystarczą: "kartki papieru formatu A4 dla każdego z graczy (na karty postaci), jedna talia kart (bez jokerów) i coś do notowania. Przyda się też coś pełniącego rolę znaczników". Poza tym wypadałoby jeszcze znaleźć wśród graczy idio... erm, ochotnika do bycia mistrzem gry ;P. Kiedy już wszystko oraz wszyscy znajdą się na właściwym miejscu - można rozpocząć odgrywanie... no właśnie, kogo (że o innych pytaniach nie wspomnę)?

Cóż, tu pierwszy "zgrzyt" (?). My sami ustalamy przed grą wspólny obraz ludzi i cywilizacji. To samo ze światem - Autor świadomie nie rozpisuje się nad nim w swym szesnasto-kartkowym dziele. W zamian tego proponuje nam coś innego: dynamiczne kreowanie świata, który rządzi się tylko jedną regułą - "znaj swoje miejsce, wykonuj swoje obowiązki, nie sięgaj do niedotyczącej ludzi przeszłości". Ciekawe założenie - i przynajmniej wiadomo dlaczego Autor skupił się głównie na niedopowiedzeniach oraz co kryło się w jego głowie podczas kreowania reguł dot. 'tworzenia nowych ras'. Tak czy owak ta gra - w założeniu Autora - ma być bardzo modalnym erpegiem.

Zresztą - jeśli idzie o praktykę, jest, do pewnego momentu, nieźle - dajmy na to etap tworzenie kart postaci, które po prostu... rysujemy. Sympatyczny pomysł - tym bardziej, że Autor płynnie przeprowadza nas przez cały ten proces, stosując nawet przypisy do rzeczy wymagających głębszych wyjaśnień (jeszcze się z czymś takim nie zetknąłem ;P). Zaskakujące jest również to, iż kreacja postaci nie kończy się wraz z umieszczeniem na karcie odpowiedzi na kilka ostatnich pytań. Przeciwnie - dzięki dość sprytnemu rozwiązaniu, podręcznik ładnie dołącza dobór ekwipunku, relacje drużynowe oraz rolę mistrza gry. Fajnie, że prowadzący ma na to wszystko jakiś wpływ :).

Problemy zaczynają się gdy do gry wchodzi mechanika. Czy raczej aż dziewięć stron zasad oraz reguł gry! Przydałaby się jakaś ściągawka zasad (albo chociażby spis treści) - trudno mi było bowiem przebić się przez to wszystko w mym pierwszym podejściu/kontakcie z "Kontrrewolucją". By nadmiernie nie komplikować, skrócę to do tego, iż w tej grze używamy kart (karta + zapiski na karcie postaci = test ... prosta zasada). ST określa prowadzący (zwany tutaj przewodnikiem tak swoją drogą), także, szczęśliwie mamy do czynienia z dość klasycznymi rozwiązaniami - choć na uznanie zasługuje przypięcie do kolorów kart odpowiedniego rodzaju 'szkody' (pojawiają się gdy przegrywa się test). Moim zdaniem - dobre rozwiązanie.

To samo tyczy się reguły "Karta na ręce", dzięki której, w dowolnej chwili, gracz może podmienić dowolną kartę na stole biorącą udział w jakimś teście na kartę ze swojej ręki lub wydać dowolną ilość podmian karty, by dobrać z talii tyle samo kart. Autor zaznacza też, iż, spełniając odp. na pyt. z etapu tworzenia postaci, gracz może pozyskać kolejne karty do rąk własnych - umieścił on również listę sytuacji, w których odpowiednie odpowiedzi na te pyt. pozwalają graczowi uzyskać dodatkowe podmienione karty. Całość zamyka zgrabne zgromadzenie zasad dot. zdobywania nowych cech (tudzież ich opis), rozwój postaci, cechy rasowe oraz...

... oraz mało przyjemny *ciach*. Dosłownie - podręcznik urywa się w najmniej oczekiwanym momencie, zostawiając czytelnika z wyrazem wielkiego zdziwienia na twarzy. A gdzie są zasady o wspólnym i dynamicznym kreowaniu świata? A gdzie jakiekolwiek narzędzia ułatwiające wspólną grę? Niestety - gdy tylko zacząłem się wdrażać w system, oczekując na to aby dojść do 'czegoś' co mogłoby być jego świetnym zwieńczeniem, cóż, wyskoczyła mi niespodziewanie tablica z napisem 'Error 404!'. Szkoda, gdyż "Kontrrewolucja" zapowiadała się na naprawdę miły "relaksator" pozwalający zabawić się w cywilizacyjnego sandboxa - a okazała się być "tylko" niedokończonym projektem.

Plusy:
- zrozumiała koncepcja i "wizja" Autora;
- mechanika jest w zasadzie kompletna;
- podręcznik spisany lekkim językiem...
- kilka fajnych pomysłów mechanicznych.

Minusy:
- projekt jest najwyraźniej niedokończony;
- zmarnowany potencjał (a wielka szkoda);
- cóż, wiele wymaga- a nie bardzo pomaga.

Ocena:
4.0/10 - może Autor znajdzie chwilę czasu i popracuje nad swoją grą? Moim zdaniem - jest tego warta :).


Pozdrawiam,

Michał "Skryba" Ziętek.

0 opinii.:

Prześlij komentarz