'Szczurza Katedra' - gotowa!

Dobry wieczór (gdzieś na pewno ;])!

Z dumą towarzyszącą okrzykowi 'It's alive!' - stwierdzam, iż mój Nibykonkursowy projekt:



...'Szczurza Katedra', jest w 99.99% skończony :). Czas ukończenia w miarę niezły - od wtorku wieczór aż do sobotniej nocy (z małą, jednodniową przerwą na pewien Pub Crawl - w real lifie - z środy na czwartek ;]). Prognozy? Cóż, pomimo że jest to mój debiut w Nibykonkursie, powiedzmy iż jestem na poły ukontentowany finalnym efektem mych kilkudniowych zmagań z formą. Do rzeczy - co jest, mym skromnym zdaniem, fajne (a co nie jest?) w mym najnowszym RPG?

Co mnie cieszy:
- uczestnicy budują swoją osobistą wersję 'Katedry', wypełniając ją faktami z jej bliższej/dalekiej przeszłości, wokół których następnie umieszczają oni własne opowieści, wspomagając się kośćmi oraz inwencją pozostałych graczy (IMHO to akurat działa w miarę sprawnie);
- czuć 'zagęszczony' klimacik gotyckiej katedry ;] - mam nadzieję że nie jest są to moje urojenia i że rzeczywiście udało mi się tchnąć trochę gotyckiego ducha do tych części podręcznika, które aż się prosiły by nieco 'zamroczyć' tą, w sumie dość prostą, grę role playing;
- 'solidny content & niezgorszy layout' (...a co ;]!) - wszystko jest na swoim miejscu, żadnych problemów prawnych z grafikami (podziękowania dla P. Małgorzaty 'skalar' Mierzwy!), miłe dla gotyckiej duszy wykończenia oraz inne 'ozdupki' wzrok czytelnika cieszące ;).

Co mnie niepokoi:
- mechanika - ech, słowo wręcz zakazane... zapewne moje opisy mechaniczne powinny być wpisane do podręcznika pt.: jak nie tłumaczyć mechaniki gry RPG ;P - ale, naprawdę, starałem się skracać to tak bardzo jak się da (stąd przesyt przykładów w tych 6. stronach tekstu);
- nie jestem do końca pewien czy gra rzeczywiście wspiera jeden z proponowanych stylów gry (czyt. współpraca między graczami). Chciałbym by tak było, ale nie jestem w stanie (bez kilku beta-testów) określić na ile tak jest w istocie i czy aby nie warto zawsze grać 'indywidualistycznie';
- 'syndrom Bards on Fire' - wiecie, rozumiecie. 'BoF' = świetny design, humor, etc - ale nie była to tak naprawdę nawet 'aż dobra' produkcja (mocno przeciętna bym ja tu rzekł). Obawiam się, iż 'SK' może również uderzać w tą mańkę, choć - kurczę - nie sądzę abym miał się czego wstydzić!

Co pragnąłem zrobić: grę o bandzie biegających po gotyckiej katedrze szczurach, zbierających dawne historie i unikających Szczurołapa. Produkt i idea niezbyt oryginalne, ale, mam nadzieję, dość solidnie oraz rzemieślniczo przygotowane. Pamiętajcie, ja się dopiero uczę tworzyć RPGi ;P (dotarło to do mnie z całą siłą kopniaka w cojones gdy zagłębiłem się głębiej w pewną paczkę od lucka). Ale na ostateczną odpowiedź na pytanie jak 'SK' widzą inni bracia (...i siostry?) erpegowcy, trzeba nam poczekać do wtorku wieczór - kiedy kończy się siedemnasta edycja Nibykonkursu.

Do tego czasu - pozdrawiam serdecznie!
Michał "Skryba" Ziętek.

PS. Tak, wiem, wiem - nie podałem linka do pełnej wersji ;]. Udostępnię ją prawdopodobnie we wtorek rano, do tego czasu 'odleży' i, być może, wpadnie mi jeszcze do głowy jakiś pomysł na to by jakoś tą grę usprawnić. Dla niecierpliwych - oto jak wygląda cały podręcznik.
PPS. Jeśli ktoś czuje się urażony, że tak jadę po 'BoFie' - sorry, mam prawo, to ja jestem jego Autorem ;P.

2 opinii.:

Miejmy nadzieję, że ktokolwiek napisze 'brawo' gdy przyjdzie do znibyrecenzowania 'Szczurzej Katedry' ;]. Niemniej jednak - spasiba Tow. :)!

Peace,
Skryba.

Prześlij komentarz