Claymore - historia Aeda'mmair.

Hejka,

Hola! Spokojnie - nie uciekać na dźwięk słowa 'historia' ;P! W Claymore nie ma wielostronicowych esejów, pełnych dat, wydarzeń, nazwisk i bogowie wiedzą co jeszcze ;). Przeciwnie, wszystko, co jest IMHO ważne dla przeszłości świata gry, zamyka się w... 1/3 dwukolumnowej kartki A4! Plus - nie jest to sucha stylizacja (np. "W 1410 r. - bitwa pod Grunwaldem"), ale, hm, a zresztą, co ja się tutaj będę niepotrzebnie produkował ;) - łapcie:


Dawno, dawno temu, istniała Aeda: samotna dusza, która stała się planetą. Istnieli Pradawni – jej boscy strażnicy – oraz istnieli również ich posłuszni słudzy, pozbawieni swej własnej woli oraz marzeń: Awatarowie - trzymający w ich imieniu pieczę nad istotami z Rdzennych Plemion.

Dusza wykreowała także Wzorzec, gobelin, między nićmi którego jej dzieci mogły współistnieć - urzeczywistniając jej pierwsze marzenie, które tkała od początków istnienia wszechrzeczy.

Jednakże Pradawni zapomnieli o swej roli w świecie wyobraźni. Łaknęli absolutnej kontroli nad źródłami Amarantu: meta-energii dającej życie mieszkańcom całego globu i gwarantującej jego istnienie.

Planeta marzeń płakała, widząc jak szybko Pradawni bogowie przeobrazili cały jej świat – w swój. Stała się więźniem własnych marzeń, niemym świadkiem Odwrotu - tragedii jaka miała wkrótce nadejść.

Dzieje poprzedzające Odwrót Pradawnych były erą krwawych oraz gwałtownych przemian, podczas których Rdzenne Plemiona (a także i inne istoty Wzorca), były składane w ofierze boskim uzurpatorom – tkającym cały gobelin marzeń wedle własnego uznania i kaprysu.

Sam Odwrót, rewolucja zapoczątkowana poprzez działania pierwszego zbuntowanego Awatara o wolnej woli - miał odwrócić ten stan rzeczy. Miał być też obietnicą spełnienia Proroctw - za sprawą których odżyje pierwsze z marzeń.

Niestety, rewolucja pożarła swe własne dzieci. Awatarowie odnieśli pyrrusowe zwycięstwo: bogowie opuścili planetę – gwałtem zabierając ze sobą większą część rezerw jej Amarantu.

Znany wszystkim świat pękł na wiele Sfer, zaś jego dusza miała odtąd po wieki skryć się tuż za Murem wyobraźni - blisko ostatniego źródła Amarantu - pozostając głuchą na modlitwy swych własnych dzieci... wydanych na pożarcie Czeluści.

Wiele istot wierzy jednak, iż pewnego dnia bariera ta zostanie zniszczona.

Wielu również wierzy - iż wówczas spełnią się wszystkie dawne Proroctwa.


... a ja, skromnie pisząc, wierzę, że tak przedstawiona historia świata - ma sens :).

Pozdrawiam,

Michał "Skryba" Ziętek.

EDIT, 19.07.br. - 9:10 PM:

Powyższa wersja została poprawiona - głównie szwankowała interpunkcja ;) - poniżej zaś, dla potomnych, wersja pierwotna - tylko dla ludzi o mocnych nerwach i bezdennej studni cierpliwości do autora gry ;P.

3 opinii.:

"Awatarowie, trzymający pieczę nad istotami z Rdzennych Plemion."

jakimi istotami?

Co to jest "gobelin" i do czego służy?

Jak awatar - bezmyślny sługa - może mieć wolną wolę?

Bogowie to zbuntowani pradawni, tak?

Mur jest gobelinem? Z gobelinu? Czy się nie wiąże jedno z drugim?

Poza tym masz chaotyczną interpunkcję (brak przecinków tam, gdzie ich potrzeba i zbędne przecinki w miejscach, gdzie nie powinno ich być).


l.

Okeeey, wiedziałem, że jest źle - ale nie sądziłem, że aż tak ;). Co do interpunkcji, przepraszam - oraz obiecuję poprawę (czyt. szlifierka + korekta).

Rdzenne Plemiona = poza 'szefową', Pradawnymi, Awatarami - świat zaludniają też trzy 'rasy', skupione jako Rdzenne Plemiona. BG nie mogą (poza jednym wyjątkiem - a i tak taki BG nie jest wówczas pokrewną tym istotom jednostką) nimi być - głównie dlatego iż mechanika gry 'traktuje' ich inaczej niż BG + nie są w stanie używać Amarantu. To po co te istoty są? Przeważnie, służą jako 'surowiec' dla działań BG (czyt. potencjalni wyznawcy, potencjalne źródła Amarantu, potencjalni słudzy).

Next: gobelin, czyli Wzorzec, hm, najprościej powiedzieć, jest/był narzędziem za pomocą którego Aeda tworzyła świat - wg własnego marzenia i planu - aż do momentu 'buntu' Pradawnych, którzy także chcieli kawałek tego tortu i zaczęli sami w nim mieszać. Obecnie, po ich Odwrocie, Wzorcem władają Awatarowie - za jego pomocą mogą oni zmieniać otaczającą ich rzeczywistość - i tym samym korzystać z Amarantu.

Ogólnie: Wzorzec można porównać do podejścia ludzi, sądzących, że każdy ich gest w życiu został ustalony jeszcze przed ich narodzinami ;P. IMHO to dobry pogląd dla koncepcji gry - Awatarowie, mimo wszystko, wpływają na losy świata i jego mieszkańców w dość znaczny sposób, więc typowy tubylec z pewnością wie, iż jego życie jest zależne od 'postaci graczy' ;P.

Co do bezwolności Awatara - cały Odwrót polegał właśnie na tym, iż, surprise, pojawił się taki jeden zbuntowany Awatar o wolnej woli - i rozsypał szklaną układankę Pradawnych gdyż posiadł sposób na 'inspirowanie' swoich braci i sióstr aby ci wspomogli go w jego misji 'ratowania' świata ;). Równie dobrze mógł to być znudzony Pradawny albo agent Czeluści co sama Aeda, która przyoblekła 'śmiertelną' formę ;P.

Pradawni - jup, to byli dawni bogowie świata Aeda'mmair. Byli też jego bogami nawet po tym jak powiedzieli 'puck you' szefowej ;P. Cóż, potem nastał Odwrót - i po tym jak zaczęli dostawać w tyłek od swych dawnych niewolników (Awatarów), uciekli, zabierając z 4/5 całego Amarantu planety + doprowadzając do rozerwania jej na ~trzy części + otworzeniu się Czeluści. Ze 'starej gwardii' zostali więc Awatarowie + Aeda - ale ta ostatnia kryje się za Murem i nic nie wskazuje na to by miała ochotę wyjść na herbatkę ;).

Mur natomiast powstał w chwili rozerwania planety na trzy części - prawdopodobnie jest to jakaś bariera 'made by' Aeda, gdyż jego głównym (jedynym?) zadaniem, jest trzymanie na dystans wszystkich, którzy chcieliby dorwać się do tej pozostałej 1/5 źródeł Amarantu. Ale niektórzy sądzą, że chroni on samą Aedę. Ew., że to taka 'blokada' by nie powtórzyć pewnej sytuacji ;P. Tak czy owak - mimo że mam parę stron notatek co i jak może być/jest ze Murem, to nadal zastanawiam się czy dać możliwość BG 'przedarcia' się do środka :\.

Dzięki za rzetelne wskazanie mi 'zgrzytów' - chyba faktycznie skrócony opis jest za skrótowy i muszę parę zdań dodać aby uniknąć pytań, które właśnie mi zadałeś ;P.

Pozdrawiam,
Skryba.

Dopóki nie przekroczysz 40 stron, jest ok ;-)


l.

Prześlij komentarz