Pewfell w Ogrodzie ;)

Czyli ma eksperymentalna akcja tłumaczeniowa sieciowego komiksu pędzla, pióra i ołówka imć Chucka Whelona na język polski, enjoy ;).

Głębia Przestrzeni okiem nowych graczy

I oczywiście niżej podpisanego Skryby. W formie, technicznie sprawę ujmując, nietypowego AP. Częśc pierwsza, być może nie ostatnia ;).

Zapiski z sesji #3! - Warhammer #1 - kampania: Czarna Perła (III).

Priviet!

Szczęśliwie, udało mi się jednak dotrzeć do archiwum mego bloga! Chwalmy Najwyższego, gdyż cały post zostanie umieszczony już dzisiaj-teraz-zaraz :)

- - -

Humor dopisuje mi dziś tak jak humor dopisywał mi w ostatni czwartek ;). Sesja odbyła się, choć nie bez zgrzytów (jedna z BG zachorowała tuż przed terminem spotkania - o czym dowiedziałem się zbyt późno by móc jakoś zareagować). Szczęśliwie, reszta załogi dobiła (w liczbie trzech, tj.: Kasia, Szymon i Radek) na wrzosowisko, gdzie, nawet planowo, rozpoczęła się właściwa gra, czy raczej dość dramatyczna zabawa w kotka i myszkę, BG z Fimirami.

Gościu, tutaj będzie ci dobrze, tutaj dobrem najwyższym jest...

... w oryginale : rozkosz. A na potrzeby tego miejsca : sprawa RPG ;). Jeśli i Tobie sprawa RPG nie jest obca - cóż, po to właśnie powstał niniejszy Ogród. Pamiętacie, jak w pierwszym poście zastanawiałem się po co w ogóle przelewam tutaj myśli w słowa? - teraz już wiem ;P. Miejsce to stworzyłem głównie dla ludzi, którzy, tak jak ja, pragną, poza graniem, prowadzeniem, kreowaniem gier i toczeniem ogromu ogólnych rozważań teoretycznych na temat roleplaying - pomagać innym twórcom/teoretykom naszego wspólnego hobby. Przez to mam na myśli fakt, iż Kepos przeistacza się w 'bazę' recenzji, feedbacku i betatestingów, które z pewnością przydadzą się każdemu (i każdej?), kto chciałby zajść w erpegowej zabawie nieco dalej niż dotychczas.

Zapiski z sesji #2 - Warhammer #1 - kampania: Czarna Perła (II).

Priviet,

Dziś będzie wyjątkowo szybko i krótko (niestety, po czarnym weekendzie, nadal nie mogę wykrzesać w sobie większej energii do działania). Tydzień temu BG (...w liczbie trzech, gdyż Szymon nie mógł przyjść na ostatnią sesję) wreszcie wydostali się z jaskiń bandytów i, pełni zapału, uzgodnili, że sami dotrą do Edenburga, gdzie powiadomią Sir Nicolasa o odkrytym przezeń spisku. Bard Harper, postanowił (jako jedyna osoba, której nikt [no, poza szczuroludźmi] nie widział) zostać, aby po pierwsze nie opóźniać marszu drużyny, a po drugie, aby wkraść się w szeregi któregoś z patroli i wybadać co tylko się da. W międzyczasie podarował Kahlan (postaci Kasi) mapę obszaru, z której wskazał BG, że do Edenburga można dotrzeć na trzy sposoby...

Czy w RPG się wygrywa?

Priviet,

Dziś, jak co bystrzejsi z Was zapewne już zauważyli, zajmiemy się pewnym problemem, który, jak już tutaj w Ogrodzie ostatnio wspomniałem, wynikł podczas ostatniej prowadzonej przeze mnie sesji WFRPG. Wspomniałem przy tym także, że tyczy się on głównie myśli nowych graczy - acz, nie byłbym jednakże takim ogólnikowym w tejże kwestii - sam przecież dopiero niedawno dowiedziałem się o istnieniu czegoś takiego jak tzw. Ego19 (czy jakoś w ten deseń - pomińmy to tutaj). Problem ów, zawarty jest właśnie w tematowym pytaniu: bowiem, czy w RPG można wygrać? Jak to mówią mądrzy statystycy - i tak... i nie. Zacznijmy może od dlaczego 'nie' ;) (łatwiejsze do wyjaśniania).

Zapiski z sesji #1! - Warhammer #1 - kampania: Czarna Perła (I).

Priviet ;)!
 
Oj, działo się, działo się, we wtorkowy wieczór! Ostatnia sesja WFRPG zapewne na długo zapadnie wszystkim jej uczestnikom w pamięci ;). Ba, już przed właściwym spotkaniem było już wiadomo, że będzie ciekawie – w końcu, koło piętnastej, dowiedziałem się od Kasi, iż, surprise, wśród graczy pojawi się... Marta. Wiadomość ta oznaczała oczywiście lekką zmianę mych planów (...trzeba było przygotować jej nową kartę postaci + zmodyfikować „nieco” rozlokowanie strażników w jednej z części kompleksu). A więc, moi drodzy, przedstawiam Wam dzisiaj mega-raport z TRZECH sesji (jednego scenariusza) ;)