Pewfell w Ogrodzie ;)

Czyli ma eksperymentalna akcja tłumaczeniowa sieciowego komiksu pędzla, pióra i ołówka imć Chucka Whelona na język polski, enjoy ;).

Głębia Przestrzeni okiem nowych graczy

I oczywiście niżej podpisanego Skryby. W formie, technicznie sprawę ujmując, nietypowego AP. Częśc pierwsza, być może nie ostatnia ;).

Słownik RPG: drużyna.

Priviet!

Dopadł mnie przebłysk dobrego pomysłu ;)! Postanowiłem, że od tego momentu, zacznę tworzyć pewną (własną) siatkę pojęciową, powiązaną tematycznie z hasłami RPG. I tak, dzisiaj np. wykułem definicję, ha, a jakżeby inaczej! - Drużyny RPG. Oto i ona:

Drużyna RPG - w klasycznym ujęciu, luźny zbiór (tj. minimum dwie osoby - uwaga: nie jest określona górna granica!), mniej lub bardziej, lecz ciągle przypadkowych osób, połączonych w zasadzie jedną tylko rzeczą: chęcią wspólnej gry w RPG. Z definicji, drużyna składa się więc z prowadzącego oraz jego gracza/-y. Wyjątki: gry fabularne, w których nie ma prowadzącego, albo też jest ich wielu.

I tym akcentem, życzę wszystkim dobranoc - pamiętajcie: śpimy godzinę krócej (~argh)!

Michał "Skryba" Ziętek.

PS. Definicja mi oczywiście odpowiada - ale z chęcią uzupełnię ją o inne, ważne wg Was, elementy ;).

RPG team gathering.

Hejka,

Zwykle traktuje się ją jako coś 'normalnego', samorodnego, ogólnie rzecz ujmując - zazwyczaj nie wymagającego większej uwagi. Mowa tu oczywiście o bohaterce dzisiejszego (dość późnego) wpisu - drużynie mianowicie. Drużynie, czyli, uściśnijmy to hasło: luźnej 'zbieraninie', mniej lub bardziej, lecz ciągle przypadkowych osób, połączonych w zasadzie jedną rzeczą: chęcią gry w RPG. Jak od każdej zasady, tak i tutaj są też pewne wyjątki, jednakże, dla dobra wszystkich, przyjmijmy, że ta reguła powinna zostać wpisana w definicję drużyny: chęć gry w RPG. To nam wiele ułatwi ;). Nie będziemy oczywiście wchodzić tutaj w kwestie liczebności, stylów gry, meta-relacji, etc. - gdyż są to, a to ci wielka niespodzianka, indywidualne cechy przypisane indywidualnej drużynie. Zajmijmy się tu kwestią... pierwszego kroku ku zebraniu drużyny.

Getting started :).

W tym momencie, zastanawiam się nad jednym: czego w zasadzie oczekuję po tym blogu. I wiecie co? - tak na dobrą sprawę, sam nie jestem do końca przekonany czy w ogóle wiem co robię :P. Ot, mam oczywiście pewne plany z nim powiązane... chociaż dumam czy by nie są one zbyt ambitne. Generalnie można by jednak orzec, iż wszystko to, o czym w tej chwili mogę sobie skromnie zamarzyć, ogniskuje się w sumie na jakichkolwiek komentarzach, które to w niniejszym 'ogrodzie', mam nadzieję, kiedyś zagoszczą ;).
Nie przedłużajmy egzekucji!